Od jakiegoś czasu coraz częściej mówiło się o odejściu byłego już Ministra Zdrowia – Łukasza Szumowskiego. W końcu do tego doszło. Następcą Łukasza Szumowskiego został szef Narodowego Funduszu Zdrowia – Adam Niedzielski. Dopiero co przejął pałeczkę, a już zaczął swoje urzędowanie z niemałym przytupem. 20 sierpnia pojawiło się nowe rozporządzenie, dzięki któremu pracownicy sanepidu otrzymają wysokie wynagrodzenia za wszelką kontrolę podczas epidemii. Dodatek kontrolny może wynieść do 75 procent wynagrodzenia zasadniczego pracownika sanepidu. To jednak nie wszystko. Rozporządzenie może również działać wstecz. Wszystko dlatego, że panuje rzekoma epidemia koronawirusa.


Przez cały czas stan epidemii rozporządzeniem ogłaszał Minister Zdrowia. Teraz jednak według ustawy o  zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych minister ogłasza epidemię, ale na wniosek sanepidu!


„Jeżeli zagrożenie epidemiczne lub epidemia występuje na obszarze więcej niż jednego województwa, stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii ogłasza i odwołuje, w drodze rozporządzenia, minister właściwy do spraw zdrowia w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw administracji publicznej, na wniosek Głównego Inspektora Sanitarnego.” – taką informację możemy przeczytać.


Jak informuje portal Nasza Polska jeśli tak ma działacz rząd epidemia może nigdy się  nie skończyć. Powodem może być właśnie najnowsze rozporządzenie w tym coraz większa władza dla Sanepidu.
„Trudno oczekiwać, że epidemia kiedykolwiek się skończy, skoro zależy to od ludzi, którzy zwyczajnie i wprost mają z tego stanu poważne korzyści finansowe.” – pisze Paweł Skutecki, były poseł Kukiz’15 na portalu Nasza Polska.

A jaka jest Wasza opinia na ten temat?