Te posoborowe, niemające realnie wiele wspólnego z uchwałami soborowymi, patologie zwane reformami, spotykały się z entuzjastycznym przyjęciem sowietów i podległych im komunistów na całym świecie, widzących w posoborowych zmianach możliwość zniszczenia katolicyzmu.

 

Śmierć papieża Piusa XII w 1958 roku sprawiła wiele satysfakcji komunistom. Wybór nowego papieża Jana XXIII był pozytywnie oceniany przez Moskwę i podległe jej sowieckie kolonie, postrzegając nowego papieża go jako krytyka kapitalizmu. Komunistom było też na rękę to, że od 1958 roku włoska chadecja stawała się coraz bardziej otwarta na współprace z lewicą. Doceniany za inicjatywy pokojowe (które realnie osłabiały militarnie zachód zagrożony agresją sowiecką) przez komunistów Jan XIII zwołał w 1962 roku Drugi Sobór Watykański.

 

W ramach swojej imperialistycznej polityki sowieci polecili krajom okupowanym przez komunistów wykorzystanie kościołów w ruchu pokojowym (czyli sowieckiej agenturze mającej osłabiać zachód by nie był zdolny do obrony przed sowiecką agresją). W 1960 roku Moskwa poleciła komunistycznym bezpiekom kierowanie swoich agentów do seminariów różnych wyzwań, by potem plasować ich (czyli umieszczać i wspierać kariery) w Watykanie, i heretyckich Światowej Radzie Kościołów czy Światowym Związku Protestantów.

 

Zadaniem Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego było dbanie o pozytywny wizerunek ZSRR na świecie, przedstawianie ZSRR jako kraju wolności religijnej, oraz wspieranie imperializmu sowieckiego pod banderą ruchu pokojowego. Sowieci w swoich działaniach wykorzystywali, powstałe z inspiracji sowietów i finansowane przez sowietów: Światową Radę Pokoju, Chrześcijańską Konferencję Pokojową, Światową Radę Kościołów. W swej imperialistycznej polityce sowieci wykorzystywali pro pokojową postawę Jana XXIII (nie przeszkadzało im to wcale w równoczesnym zwalczaniu Watykanu).

 

Komuna oczekiwała, że drugi sobór watykański dostosuje Kościół katolicki do komunizmu. W trakcie infiltracji obrad soborowych wywiad PRL wykorzystywał swoich przyjaciół wśród zachodnich dziennikarzy. Obrady soborowe były wspólnie infiltrowane przez wywiady PRL, CSRS (Czechosłowacji), Węgier i ZSRR. IV departament MSW od 1963 wydawał Soborowy Biuletyn Informacyjny. Prace soboru oceniał na bieżąco Urząd do Spraw Wyznań wraz ze swoimi odpowiednikami z NRD, CSRS, ZSRR. Ekspertami UdSW był były bernardyn i profesor liturgiki Jan Wierusz Kowalski (autor bardzo fachowych opracowań, mający bardzo dobre relacje w Watykanie), oraz Tadeusz Włodarczyk i Ignacy Krasicki.

 

Komuniści z ogromnymi nadziejami podchodzili do drugiego soboru watykańskiego. Kardynała Montini (późniejszy papież Paweł VI) uznawany był przez komunistów za postępowca otwartego na komunizm. Jan XXIII był zainteresowany obecnością na soborze obserwatorów z prawosławia (często sowieckich agentów).

 

By nic nie przeszkodziło w prokomunistycznej atmosferze na soborze ZSRR, CSRS, Węgry i Bułgaria uniemożliwiły dotarcie na obrady soborowej biskupom z tych krajów (ciekawe jest to, że Kuba i Jugosławia nie utrudniały wyjazdom biskupów ze swoich krajów). W PRL władze uniemożliwiły wyjazd na obrady 14 z 33 biskupów wytypowanych przez prymasa Wyszyńskiego. Komunistyczne władze z Warszawy chciałyby inni biskupi, niż ci nominowani przez prymasa, reprezentowali Polskę na soborze. Na sobór wyjechała liczna delegacja dziennikarzy z mediów oficjalnych (innych nie było) w tym i Jerzy Turowicz. Przed obradami soboru Jan XIII spotkał się z biskupami z PRL i posłem PRL Jerzym Zawieyskim, który o rozmowie poinformował Gomułkę.

 

Zgodnie z oczekiwaniami sowietów na drugim soborze watykańskim moderniści domagali się wykorzenienia katolicyzmu z Kościoła katolickiego, biskupi otwarli Kościół na komunizm i nie skrytykowali prześladowania katolików w krajach komunistycznych.

 

Po śmierci Jana XIII papieżem został (doceniany przez komunistów) Paweł VI. Na drugą sesję soborową komuniści z Warszawy pozwolili przyjechać 28 z 42 chętnych biskupów. W ramach walki z katolicyzmem wywiad MSW PRL kolportował na soborze napisany przez duchownych tajnych współpracowników SB „Memoriał o niektórych aspektach kultu maryjnego w Polsce”. W memoriale tym w duchu modernizmu głoszono, że kult maryjny sprzeczny jest z katolicyzmem. Wywiad MSW zainspirował włoską prasę do bezpodstawnych oskarżeń wobec polskich biskupów, że są agentami PRL. Na trzecią sesję soboru MSW pozwoliło wyjechać 30 z 51 biskupów z PRL. Na zakończenie soboru MSW PRL zezwoliła na wyjazd 46 z 50 biskupów.

 

„Efektem ubocznym soboru było wzmocnienie aktywności wywiadu MSW na terenie Watykanu, zbudowanie zaplecza agenturalnego i pozyskanie dużej ilości informacji na temat Kurii Rzymskiej, struktur watykańskich i kluczowych osób w stolicy apostolskiej”. Posoborowe zmiany popierały w PRL redakcje Znaku, Więzi i Tygodnika Powszechnego.

 

W kolejnych latach posoborowe zmiany w Kościele były na rękę sowietom. W 1970 roku w Moskwie na konferencji poświęconej polityce religijnej komunistów ZSRR poleciło PRL, Bułgarii, CSRS, Węgrom, NRD, Rumuni i Mongolii wykorzystywanie uznawanego za antykomunistyczny katolicyzmu do inicjatyw pokojowych (czyli do osłabiania militarnej siły zachodu by w razie ataku sowieckiego na zachód, państwa zachodu nie były zdolne do obrony).

 

Więcej informacji o komunistycznej polityce wobec Watykanu i Kościoła katolickiego, wykorzystywaniu przez komunistów modernizmu w Kościele i reform posoborowych, można znaleźć w wydanej nakładem Instytutu Pamięci Narodowej bardzo szczegółowej pracy „Komuniści i Watykan. Polityka komunistycznej Polski wobec Stolicy Apostolskiej 1945–1974” autorstwa Wojciecha Kucharskiego.

 

Jan Bodakowski