Sprawa badań nad szczepionką przeciwko COVID-19 i jej produkcji budzi niepokoje od strony etyki i moralności. Ministerstwo Zdrowia nie widzi jednak potrzeby rozpatrywania tej kwestii. Gdy w wielu krajach świata podnoszony jest problem wykorzystania komórek ludzkich pochodzących z aborcji do prac nad szczepionką, resort interesuje jedynie jej skuteczność – czytamy w "Naszym Dzienniku".

– O dokładny model powstawania szczepionek proszę pytać producentów. Ministerstwo Zdrowia nie nadzoruje produkcji szczepionek w szeregu światowych koncernów. Producent ma zagwarantować pełne bezpieczeństwo szczepionki i reakcję odpornościową organizmu – powiedział gazecie rzecznik prasowy ministerstwa Wojciech Andrusiewicz w odpowiedzi na pytanie, czy szczepionka, którą rząd zamierza zakupić, będzie powstawała bez użycia komórek ludzi z aborcji lub pochodnych.

Gazeta przypomina, że „na różnych etapach badań” jest obecnie 167 szczepionek na Covid-19, ale „tylko przy kilku z nich nie wykorzystuje się komórek pochodzących od dzieci zabitych w wyniku aborcji”.