41-letni Witalij Molczanow wpadł, gdy spał w krzakach. Ukrywał się bowiem przed policją poza miastem.

Podczas aresztowania przyznał się do zarzucanych mu czynów. W trakcie zatrzymania był pijany.

Walentyna Saprunowa, matka 8-letniej Jany i 13-letniej Eleny poznała Witalija przez aplikację randkową. Po kilku tygodniach przeprowadziła się z Omska do Rybińska, by zamieszkać z mężczyzną.

Gdy kobieta wróciła do domu we wtorek, ujrzała swoje martwe córki zadźgane nożem. Wezwała policję. Rosyjski Komitet Śledczy ustalił, że dziewczynki zostały najpierw zgwałcone, dopiero potem zamordowane.

Molczanow już wcześniej został skazany za pedofilię. Ukrył jednak ten fakt przez Saprunową. Obecnie postawiono mu zarzuty podwójnego zamordowania dzieci ze szczególnym okrucieństwem.