Problem braku nowych powołań w Niemczech jest znany od dawna. Malejąca liczba księży w połączeniu z coraz mniejszymi wpływami z podatku kościelnego sprawiają, że tamtejszy Kościół stoi przed ogromnym wyzwaniem. Niemieccy biskupi będą debatować o tych problemach na corocznym jesiennym spotkaniu, które odbywa się w Fuldzie i potrwa do 24 września - czytamy. 

Powstała propozycja, by problem rozwiązać poprzez reformę administracyjną. Ma ona polegać na likwidacji części parafii oraz połączeniu pozostałych w większe jednostki. Archidiecezja kolońska, najliczniejsza w Niemczech i jedna z najbogatszych na świecie, do roku 2030 chce zmniejszyć liczbę parafii z 500 do 50.

Niemieccy biskupi będą także dyskutować o sporze z Watykanem dotyczącym sposobu zarządzania parafiami. Niemiecki episkopat zaproponował by były one współprowadzone przez wiernych. Watykan takim rozwiązaniom mówi stanowcze "nie". Instrukcję przysłaną z Watykanu Przewodniczący Centralnej Rady Niemieckich Katolików Thomas Sternberg określił jako "ciężką do przełknięcia" pigułkę. Wskazał również, że niektóre jej części są „oderwane od rzeczywistości i absurdalne”.

Krytycy rozwiązań forsowanych przez niemiecki Kościół wskazują, że po reformie administracyjnej duża część wiernych zostanie fizycznie oddalona od świątyń. Może to obniżyć liczbę uczestników nabożeństw, może to także odbić się na systemie pomocy społecznej w lokalnych społecznościach. Parafie, diakonie i oddziały Caritasu wykonują ogromną pracę na rzecz mieszkańców. Po potencjalnej reformie nie będą w stanie świadczyć pomocy na dotychczasowym poziomie, a to odbije się na kondycji finansowej gmin - pisze portal dorzeczy.pl.