Jeszcze nie tak dawno Szymon Hołownia znany był wszystkim głównie z programu „Mam Talent.” Ostatnio jednak postanowił zająć się polityką i ogłosił start w wyborach prezydenckich.

- Chodźcie ze mną. Mówię wam, zobaczycie, że 2020 rok to będzie rok, o którym kiedyś będziemy opowiadali naszym dzieciom - takie słowa wypowiedział Szymon Hołownia podczas ogłoszenia swojego startu.

Na samym początku niektóre sondaże wykazywały nawet spore poparcie dla Hołowni. Pojawiało się także wiele artykułów i felietonów, w których nawet zastanawiano się czy Szymon Hołownia jest w stanie wejść z Andrzejem Dudą do drugiej tury; szczególnie wtedy, kiedy kandydatką Koalicji Obywatelskiej była Małgorzata Kidawa-Błońska, której dawano zaledwie kilka procent w wyborach na prezydenta RP.

Usłyszeć można było, że Szymon Hołownia startując w wyborach miał osłabić obecnego prezydenta. Ciekawy pogląd na ten temat miała natomiast Joanna Sawicka z „Polityki Insight”, która oceniła, że Szymon Hołownia może nawet nieświadomie wzmocnić szansę Andrzejowi Dudzie. Zaznaczyła, iż w poprzednich wyborach prezydenckich Paweł Kukiz zdobył aż 20 proc. głosów sporo odbierając Bronisławowi Komorowskiemu co ułatwiło obecnemu prezydentowi znalezienie się w drugiej turze.

W końcu jednak Hołownia przegrał wybory prezydenckie otrzymując 13,8 proc. poparcia, jednakże i tak był to spory sukces, gdyż prezenter znalazł się na trzecim miejscu. Po jakimś czasie ogłosił, że zakłada swoje własne ugrupowanie, jednak nie będzie to partia polityczna. Obiecał przy tym, że partia polityczna w jego przypadku nie powstanie. Ugrupowanie zaczęło zdobywać w sondażach wiele procent, Hołownia więc chyba szybko poczuł się pewnie.

Ostatnio ogłosił, że powstanie partia polityczna, jednakże nie on będzie liderem tejże partii.

- Uznaliśmy, że czas najwyższy, że dzisiejsza sytuacja polityczna jest tak niestabilna, rozchwiana, z tego powodu postanowiliśmy rozpocząć procedurę rejestracji partii - ogłosił.

Czy Szymon Hołownia ma szansę na zdobycie coraz to większego poparcia?

Opinie są podzielone. Trudno też powiedzieć, czy dobrym ruchem jest oddanie szefostwa partii komuś innemu, bowiem dzięki byciu liderem mógłby promować swoją osobę. Sporym błędem Hołowni jest jedno – bardzo szybko zmienia zdanie. Z drugiej znowu strony w dobie demokracji lud nie jest pamiętliwy i szybko zapomina, przy czym przy wyborze nie kieruje się poglądami danego kandydata, a uczuciami i emocjami. Jeśli Hołownia będzie w stanie poruszyć serca ludu – lud wybierze go nawet jeśli nie zaprezentuje merytorycznego programu czy postulatów.

W wyborach na prezydenta można było zauważyć, że atutem Hołowni była jego bezpartyjność, jednakże teraz już ten argument się nie liczy. Hołownia jest natomiast kimś nowym w polityce, a opinia publiczna może być zmęczona wyborem pomiędzy PO, a PiS i szuka kogoś „świeżego” i pełnego energii. Wszystko jednak zależy od tego jak Hołownia wykorzysta swoją szansę.

Jak można zauważyć, wielu polityków „staje na głowie” aby dotrzeć do młodych ludzi. Rapuje, zakłada TikToka i nie tylko. W przypadku Szymona Hołowni nie będzie to potrzebne. Program „Mam Talent” w sporym stopniu go wypromował. Może być lubiany przez młode pokolenie właśnie dzięki temu programowi.

Wadą Hołowni zdecydowanie jest brak doświadczenia w polityce oraz fakt, iż przez sporą część osób uważany jest za tzw. „śmieszka” w telewizji.

Wielu ekspertów twierdziło też, że w wyborach prezydenckich powtórzy sukces Pawła Kukiza i mieli rację!

Bez wątpienia Szymon Hołownia nie jest „polityko-prezenterem”, którego można śmiało zignorować. Może być zagrożeniem dla Koalicji Obywatelskiej, która w ostatnim czasie zaliczyła sporo wpadek, a jej poparcie słabnie. Również wybór Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na pewno nie przysporzył Koalicji Obywatelskiej nowych wyborców. Także Lewica ma się czego obawiać, gdyż skupiła się przede wszystkim na walce o ideologię, w bardzo małym stopniu w walkę o gospodarkę w kraju. Opinia publiczna może być więc zmęczona ciągłymi walkami ideologicznymi lewicy i wieloma absurdalnymi stwierdzeniami.

Czy Szymon Hołownia będzie w stanie „zapanować” nad ludem? Czas pokaże. Jeśli jednak mu się to uda, lud po raz kolejny pokaże swoją słabość, a nie siłę.

Agnieszka Malinowska