W oświadczeniu czytamy: „Kuria Metropolitalna Białostocka informuje, iż ksiądz Paweł Murziński, wikariusz parafii pw. św. Jadwigi Królowej w Białymstoku, na mocy dekretu z dnia 21 września br., otrzymał zakaz głoszenia Słowa Bożego, spowiadania wiernych oraz wykonywania innych funkcji wynikających z przyjętych święceń, poza odprawianiem Mszy św. w koncelebrze w parafii św. Jadwigi Królowej w Białymstoku (bez prawa przewodniczenia), a także zakaz publikowania kazań, konferencji, artykułów i jakichkolwiek wypowiedzi w prasie, internecie i innych środkach masowego przekazu”.


W laickich mediach można przeczytać, że ks. dr Paweł Murziński to „kontrowersyjny” kapłan, bo trzy lata temu w kazaniu powiedział, że „kobiety w spodniach to obrzydliwość w oczach Boga”. W ten sposób sugerują, że jest to oszołom, który za to lub podobne wypowiedzi został ukarany. Po pierwsze, wypowiedź ta miała miejsce w 2017 r., a został ukarany teraz, a poza tym nie jest wypowiedź za którą można zabronić księdzu udzielania sakramentów.


Tymczasem zaledwie cztery dni temu (zakaz był wydany dwa dni temu) na YouTubie pojawiło się kazanie ks. Murzyńskiego pt. „Herezja archeologizmu a Komunia św. na rękę”. Trwa ono 50 minut i ma na razie 30 tys. wyświetleń. W sposób niezwykle merytoryczny, spokojny i metodyczny ks. Murzyński pokazuje w nim, że Komunia święta na rękę pojawiła się współcześnie w Kościele jako nadużycie, nie ma nic wspólnego z tradycją pierwszych wieków, a nawet gdyby miała, nawiązywanie do tego byłoby herezją archeologizmu. W Kościele bowiem fundamentalne jest Magisterium Kościoła i Tradycja, a nie to, że coś było wcześniej, a nawet na początku. Ksiądz pokazuje, jak upada cześć wobec Najświętszego Sakramentu przy okazji tej formy przyjmowania Komunii świętej na rękę.


W innym kazaniu na YouTubie sprzed tygodnia ksiądz Murziński pokazuje, że obecnie trwają dążenia do stworzenia jednej światowej religii, a jej zwolennicy chcą zniszczyć objawioną religię i zastąpić ją pogaństwem. Trudno się z tym nie zgodzić, a podobne ostrzeżenia wielokrotnie deklarowali teolodzy, biskupi i kardynałowie, choć oczywiście dzisiaj, w czasie poprawności politycznej, coraz trudniej usłyszeć takie słowa.


W kazaniu sprzed trzech tygodni, które doczekało się na razie 67 tys. wyświetleń, pt. „Ks. Paweł Murziński ostrzega”, spotykamy się z wykładem dlaczego Komunia święta na rękę jest zła. Ksiądz doradza, aby lepiej już przyjmować Komunię świętą duchowo niż na rękę i zwraca uwagę, że nie wolno nikomu zabronić Komunii świętej do ust. Temat ten powraca także w innych kazaniach księdza.


Z kolei w kazaniu pt. „Apokaliptyczne plagi” z 17 października (ponad 34 tys. wyświetleń), ksiądz Murzyński zajął się komentowaniem słów z Apokalipsy. Do tego zagadnienia także zresztą powraca częściej.
W tej sytuacji bardzo trudno zrozumieć, dlaczego księdza spotkała tak poważna kara, która dla pobożnego kapłana jest tragedią. Jest to też zgorszeniem dla wiernych, bo wierni nie wiedzą, za co jest nałożona kara na tego, który był dla nich autorytetem. Ksiądz docierał w sieci do bardzo wielu osób, spotkał się z wieloma życzliwymi komentarzami, wykładając rzeczowo katolickie nauczanie i piętnując nadużycia. Brak uzasadnienia w komunikacie ks. Andrzeja Kakareko, kanclerza Kurii Metropolitalnej w Białymstoku powoduje niepotrzebne zamieszanie i sugeruje, że nie było merytorycznych przesłanek dla takiej decyzji. Niestety, pojawia się podejrzenie, że ks. Murzyński został ukarany za wierność nauce katolickiej (!), co byłoby tragiczne, ale dzisiaj się zdarza. Nie może być jednak na to zgody i miejmy nadzieję, że jak najszybciej cała sprawa się wyjaśni, i albo wszystkie kary zostaną cofnięte, albo wierni i ks. Murzyński zostaną potraktowani poważnie i poinformowani o powodach tej decyzji.