Ostry list do przewodniczącego Sejmu Republiki Litewskiej Viktorasa Pranckietisa skierował również Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu RP.

Przed naszymi krajami jest szereg wyzwań, tak we wzajemnych relacjach (…) ze smutkiem przyjąłem wystąpienie Arūnasa Valinskasa – byłego  przewodniczącego Sejmu Litwy, który kilka dni temu w programie publicystycznym powiedział, że politycy tacy jak Waldemar Tomaszewski, lider reprezentującej Polaków partii Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin, powinni  być rozstrzeliwani.  O ile zawsze będę wspierał prawo do krytyki, jako podstawę demokratycznego,  wolnego państwa, o tyle uważam, że jej granicą jest nawoływanie do przemocy. Nawet, a może przede wszystkim, gdy mowa o największym politycznym adwersarzu.  Z przekonaniami czy polityką partii lub jej polityków można się nie zgadzać, ale słowa  nawołujące do rozprawy fizycznej nigdy nie powinny paść, tym bardziej w krajach  tak doświadczonych demonami przemocy, jak nasze – napisał w swoim liście do Pranckietisa wicemarszałek Zgorzelski.

„Agresja wobec Polaków na Litwie przybiera groźny wymiar, zagrażający bezpieczeństwu publicznemu, a co gorsza, życiu i zdrowiu Polaków. Kilka dni temu, w jednym z największych litewskich mediów jakim jest Delfi TV, w programie „Rozmowa z Daivą Žeimytė-Bilienė”, Arūnas Valinskas, były przewodniczący litewskiego Sejmu (!) nawoływał do fizycznej rozprawy z litewskimi Polakami, którzy wspierają Akcję Wyborczą Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin. Mówiąc o Polakach i ich liderze Waldemarze Tomaszewskim, użył skandalicznych i pełnych nienawiści słów: „Takich na ogół powinno się rozstrzeliwać po jednym na rok, zaczynając od niego” (https://www.youtube.com/watch?v=q-SbCvZYH9w). To niebezpieczne słowa, które nie mogą pozostać bez odpowiedniej reakcji Rzeczypospolitej Polskiej, która nie powinna pozwolić na prześladowanie naszych Rodaków żyjących poza Macierzą.

Nawoływanie w telewizji litewskiej do rozprawienia się z Polakami na Litwie i ich liderem oraz podżeganie do zabójstwa, to akt nienawiści na tle narodowościowym, to ksenofobia, dla której nie może być miejsca w przestrzeni publicznej. Działania Valinskasa, byłego przewodniczącego litewskiego Sejmu, to więcej niż skandal, to przestępstwo, które musi być potępione i ścigane, a on sam powinien stanąć przed wymiarem sprawiedliwości i ponieść za swoje czyny surową karę.  Potrzebny jest jasny sygnał ze strony najwyższych władz RP mówiący o tym, że dla zachowania pełnego nienawiści wobec Polaków nie może być miejsca we współczesnym świecie.
Niestety, aktywność Valinskasa to nie jedyny przypadek ataku na polską społeczność na Wileńszczyźnie. Kilka tygodni temu dziennikarz telewizyjny Andrius Tapinas, podobnie jak Valinskas, wzywał do działań przeciwko Polakom na Wileńszczyźnie w związku z wyborami sejmowymi. Tapinas w sposób zorganizowany zniechęcał do głosowania na Polaków. W tym celu prowadził kampanię oszczerstw, pomówień, dezinformacji i manipulacji. To także klasyczny przypadek dyskryminacji oraz mowy nienawiści na tle narodowościowym. Tapinas i Valinskas są aktywni w mediach prywatnych oraz prowadzą programy w telewizji państwowej. Milczenie w tych sprawach Ambasady RP w Wilnie jest niedopuszczalne”.

napisał lider ZChR dr Bogusław Rogalski w swoim wystąpieniu do prezydenta Dudy.

Nie należy tego zaostrzać. Jeżeli nie rozumieją tej formy wypowiedzi i nie rozumieją, czym jest komizm słowny, mogą się zwrócić do sądu, by wyjaśnił, czy była to poważna groźba czy była to tylko i wyłącznie forma wypowiedzi

– tak skomentował dla portalu zw.lt Arūnas Valinskas, były przewodniczący Sejmu Litwy, swą wypowiedź w DELFI TV. Na taki komentarz litewskiego polityka  natychmiast zareagował na swoim profilu na Twitterze lider polskich chadeków.


Nie wiem kogo uważa za kretynów były przewodniczący Seimasu A. Valinskas w wypowiedzi dla ZW, bo jego „komizm słowny” w wezwaniach do zabójstw politycznych Polaków na Litwie mnie nie śmieszy. Ciekawe czy śmieszy Piotra Zgorzelskiego?


– napisał polski polityk.


Piotr Galicki, www.ngopole.pl


ZOBACZ SKANDALICZNE WYSTĄPIENIE Arūnasa Valinskasa: