Akcja gdy dzieje się w przyszłości w rządzonym przez ogromne korporacje Night City w fikcyjnym Wolnym Stanie Kalifornia. Gracze wcielają się w osobę biorącą udział w wojnie gangów, próbujących zawładnąć pełnym przemocy miastem.

Cyberpunk 2077 był wyczekiwany przez graczy na całym świecie. Spowodowane było to poprzednim globalnym sukcesem innej gry studia, Wiedźmina 3. Firma zdobyła majątek i znacznie się rozwinęła dzięki swojej poprzedniej produkcji.

Cyberpunk 2077 napędzał wiarę w kolejny sukces. Widać było to po cenie akcji na giełdzie. Na początku tego roku ich cena wynosiła około 280 zł. Dla porównania, na przełomie 2015 i 2016 roku wynosiła zaledwie 20 zł, czyli wzrost nastąpił aż o 1400 proc.!

Ten rok też wyglądał dobrze dla studia. Przez większość czasu akcje CD Projekt drożały. W marcu nastąpiło chwilowe załamanie (216 zł 12 marca), które jednak szybko przezwyciężono i osiągnięto kolejny rekord ceny. Szczyt osiągnięto 27 sierpnia, gdy cena za akcję wyniosła 460 zł. Warto zaznaczyć, że jedynymi droższymi spółkami na polskiej giełdzie na początku marca były jedynie PZU oraz PKO BP.

Po sierpniowym szczycie, rozpoczął się kolejny spadek. Przeciągająca się premiera gry dawała się we znaki. 4 grudnia, w związku ze zbliżającą się premierą, akcje wyskoczyły jeszcze jeden, ostatni raz do góry, niemal bijąc sierpniowy rekord, osiągając cenę 443 zł. Potem jednak było już tylko gorzej.

10 grudnia, czyli w dniu premiery, cena za akcję wyniosła 362 zł. I ciągle spada. Obecnie wynosi mniej, niż 300 zł. Niewiele więc brakuje do tego, aby spadły do poziomu z początku roku. Co niesamowite, firma ponosi ogromne straty na giełdzie mimo tego, że Cyberpunk 2077 był jedną z najczęściej kupowanych gier w tym roku. Co więc się stało? Zawód graczy.

Okazało się, że gra jest pełna błędów i niedopracowań. Niektóre z nich są wyłącznie estetyczne, inne znacznie utrudniają lub uniemożliwiają grę. Szczególnie rozjuszeni są gracze konsol, na których gra po prostu jest uboższa, niż wersja na komputery.

Oburzenie jest na tyle wielkie, że CD Projekt Red zapowiedział, iż będzie pomagał przy zwrotach od graczy konsolowych. Firma przeprosiła także za "jakość Cyberpunka 2077 na urządzeniach Xbox One oraz PlayStation 4". Zapowiedziano także łatki mającej naprawić najgorsze błędy w grze. Pierwsza ma pojawić się w styczniu. Czy to ustabilizuje jednak pozycję firmy na giełdzie?