We wtorkowym numerze "Naszego Dziennika" opisano postać włoskiego franciszkanina, Lodovico Rocca. Zmarł w 1849 roku. Jak już opisywaliśmy, z niezwykłą dokładnością - bo do roku - przepowiedział dwie wojny światowe oraz użycie nieznanych mu wówczas broni - czołgów, samolotów i wreszcie broni jądrowej.

Podczas dwudniowej ekstazy jego słowa spisywali współbracia franciszkanina. Okazuje się, że mówił także o Polsce, a konkretniej o wyborze Polaka na papieża. Wówczas słowa były te szokujące, gdyż od wieków papieżem zostawał Włoch.

- Ostatnim Papieżem nie-Włochem był Niemiec Hadrian VI, sprawujący władzę papieską przez kilkanaście miesięcy – od stycznia 1522 roku - pisze ks. Jerzy Banak w "Naszym Dzienniku". Warto też nadmienić, że w czasie, gdy żył o. Rocca, Polska nie istniała jako niepodległy kraj i była pod zaborami.

Proroctwo o Janie Pawle II, papieżu z Polski, brzmiało bardzo krótko.

- Najwyżej Bóg wyniesie Polaków, gdy dadzą światu wielkiego papieża - powiedział o. Rocca. To jedno zdanie zawierało w sobie wiele treści, o czym przekonali się ludzie żyjący ponad 100 lat później. Jan Paweł II został wybrany papieżem w październiku 1978 roku.