Naukowcy nie mają wątpliwości, że odnotowane do tej pory (od 24 lutego) kilkadziesiąt tysięcy mniejszych i większych wstrząsów sejsmicznych to oznaka rodzącego się wulkanu. Mieszkańcy Grindavik na Islandii od trzech tygodni nie mieli spokojnej nocy. Nie śpią z powodu trzęsień ziemi. "Byliśmy akurat ze znajomymi on-line, kiedy każdy zaczął pytać: też to poczułeś? U ciebie też się zatrzęsło" - wspomina pierwsze wstrząsy Fannar Jonasson, jeden z 3000 mieszkańców Grindavik, miasta położonego 50 km od stolicy Islandii, Reykjaviku. "To takie uczucie, jakbyś szedł mostem wiszącym" - mówi z kolei Rannveig Gudmundsdottir, która jest nauczycielką w miejscowej szkole. I dodaje: "Wszyscy są zmęczeni. Każdy, jak kładzie się wieczorem do łóżka, myśli tylko o tym: czy dziś w nocy uda mi się zasnąć?".

 

Część wstrząsów jest bardzo potężnych i sprawiam, że mieszkańcy obawiają się o własne życie. Ich magnituda wynosi 5,7. Każdego dnia powierzchnia ziemi podnosi się o 4 mm. Zdaniem służb wstrząsy są zapowiedzią tego, że budzi się jeden z wulkanów w wygasłym kompleksie Krysuvik. Jego wybuchu można spodziewać się w każdej chwili - informuje RMF FM. "Tak wielu silnych wstrząsów w tak krótkim czasie nie przeżyłam. To niezwykłe" - mówi geolog Kristín Jónsdóttir. "Główną przyczyną drżenia gruntu na półwyspie Reykjanes jest położona 1-1,5 km pod ziemią komora o średnicy około 7 km, w której gromadzi się magma. Jej rosnąca ilość sprawia, że szuka ona miejsca ujścia – stąd wstrząsy. Najnowsze dane pokazują, że magma koncentruje się wulkanem Fagradalsfjall, około 7-9 km na północny wschód od miasteczka Grindavik. Jest to obecnie najbardziej prawdopodobne miejsce możliwej erupcji" - pisze Aleksandra Stanisławska na łamach "Crazy Nauka". becnie specjaliści przewidują raczej łagodną erupcję z wylewem bardzo gęstej i powoli przemieszczającej się lawy. Władze NIE spodziewają się też, by najnowsza aktywność wulkaniczna dotarła do terenów zamieszkanych przez ludzi, zakłóciła międzynarodowy ruch lotniczy czy uszkodziła krytyczną infrastrukturę w pobliżu miejsca erupcji. Póki co, Islandczycy mogą więc spać (w miarę) spokojnie - relacjonuje "Crazy Nauka" na podstawie danych z Islandzkiego Biura Meteorologicznego.

 

Wybuch wulkanu Eldgjá na Islandii około 940 roku mógł przyspieszyć przejście mieszkańców wyspy na chrześcijaństwo - pisze na łamach czasopisma "Climatic Change" międzynarodowy zespół naukowców. Badacze z Uniwersytetów w Cambridge, Oksfordu i Genewy oraz Georgetown University, w tym eksperci historii średniowiecza, określili datę erupcji, do której doszło krótko po zasiedleniu wyspy i twierdzą, że wspomnienia jej konsekwencji mogły przyczynić się do porzucenia przez miejscową ludność pogańskich wierzeń i stopniowej chrystianizacji.

 

Wybuch Eldgjá miał charakterystyczny dla erupcji wulkanów na Islandii przebieg, był gigantycznym wypływem lawy, któremu towarzyszyło uwolnienie się do atmosfery dużej ilości gazowych związków siarki i pyłów. Opis jego skutków pojawia się w jednym z najbardziej znanych nordyckich poematów średniowiecznych "Voluspá" (Przepowiednia Wieszczki), opowiadającym między innymi o schyłku wierzeń przedchrześcijańskich. Nowe dane, zebrane na podstawie analizy pobranych na Grenlandii rdzeni lodowych i słojów ściętych drzew, pomagają lepiej umiejscowić te zdarzenia w czasie.   Wybuch wulkanu Eldgjá nastąpił w ciągu stulecia po tym, jak około 874 roku rozpoczęło się zasiedlanie wyspy przez Wikingów i Celtów. Do tej pory wiadomo było, że odbył się w charakterystyczny dla Islandii sposób, wypłynęło przy tym około 20 kilometrów sześciennych lawy. Analiza zachowanych w lodzie Grenlandii śladów pyłu z tamtej erupcji pokazała, że rozpoczęła się na wiosnę 939 roku i trwała co najmniej do jesieni roku 940. - Nasz wynik oznacza, że wydarzenie mogło zapisać się w pamięci pierwszych dwóch, nawet trzech pokoleń islandzkich osadników - mówi pierwszy autor pracy, dr Clive Oppenheimer z Uniwersytetu w Cambridge - Pierwsze fale osadników z pewnością przywiozły ze sobą dzieci, które mogły być świadkami tego wybuchu – dodał. Takie sensacyjne teorie nabierają zupełnie nowego znaczenia w obliczu obecnej sytuacji.

 

WO