Na stronie Theconversation.com przytoczona została opinii dr Deborah Fuller, która jest mikrobiologiem w University of Washington School of Medicine pracującym nad szczepionkami przeciwko koronawirusowi. Na pytanie: „Czy szczepienie całkowicie zapobiega infekcji?”, odpowiedziała: „Krótka odpowiedź brzmi: nie. Po zaszczepieniu nadal możesz się zarazić. Ale twoje szanse na poważną chorobę są prawie zerowe”. Niektóre osoby ciężko przechodzą koronawirusa. W większości wypadków choroba ta ma jednak przebieg łagodny lub jest wręcz bezobjawowa (sic!). Szczepionka, która kosztuje świat miliardy dolarów i miała powstrzymać lockdowny, okazuje się więc przede wszystkim łagodzić przebieg choroby.

 

Propagatorzy szczepionek twierdzą, że i tak ich skuteczność jest bardzo duża i sięga ponad 90%. Co jednak z nowymi wariantami koronawirusa? W ostatnich miesiącach pojawiły się nowe warianty koronawirusa, a ostatnie badania pokazują, że szczepionki są mniej skuteczne przeciwko niektórym, takim jak wariant B1351 zidentyfikowany po raz pierwszy w Afryce Południowej.

Za każdym razem, gdy SARS-CoV-2 replikuje się, otrzymuje nowe mutacje. W ostatnich miesiącach naukowcy odkryli nowe warianty, które są bardziej zakaźne - co oznacza, że ​​osoba musi wdychać mniej wirusa, aby się zarazić - oraz inne warianty, które są bardziej zdolne do przenoszenia - co oznacza, że ​​zwiększają ilość wirusa, który osoba wydala. Naukowcy odkryli również co najmniej jeden nowy wariant, który według wczesnych danych wydaje się lepiej omijać układ odpornościowy .

Jak to się ma do szczepionek i przenoszenia choroby? W przypadku wariantu z Republiki Południowej Afryki szczepionki oficjalnie nadal zapewniają ponad 85% ochrony przed ciężkim zachorowaniem na COVID-19. Ale jeśli policzyć łagodne i umiarkowane przypadki, zapewniają one w najlepszym przypadku tylko około 50% -60% ochrony . Oznacza to, że co najmniej 40% zaszczepionych osób nadal będzie miało wystarczająco silną infekcję - i wystarczająco dużo wirusa w swoim organizmie - aby wywołać przynajmniej umiarkowaną chorobę.

Jeśli zaszczepieni ludzie mają więcej wirusa w swoich ciałach i potrzeba mniej tego wirusa, aby zarazić inną osobę, będzie większe prawdopodobieństwo, że zaszczepiona osoba może przenieść te nowe szczepy koronawirusa. Oznacza to, że szczepionki nie rozwiążą naszych problemów, a dalsze mutacje będą jedynie ograniczały ich skuteczność. Mogą oczywiście powstawać nowe szczepionki i z pewnością będą, ale przykład grypy pokazuje, że wirus jest szybszy.

Dalej więc będą trwały lockdowny i obostrzenia, tym bardziej, że stały się one nowymi narzędziami kontroli społecznej. Perspektyw na zmianę tej sytuacji na razie nie ma. Chyba, że dojdzie do zmiany władzy, a nowy rząd zerwie z trwającymi szaleństwem i przywróci normalność. Starą, dobrą normalność, a nie „nową normalność”, która z normalnością nie ma nic wspólnego.

 

 

 

Nowa książka Christophera Klinsky’iego pt. „Szczepionka na koronawirusa – zagrożenie dla

ludzkości?” do kupienia na stronie Polskiej Księgarni Narodowej:

 

https://polskaksiegarnianarodowa.pl/pl/p/Szczepionka-na-koronawirusa-zagrozenie-dla-ludzkosci/1847