Na opublikowanym w internecie nagraniu widać, jak proboszcz próbuje negocjować z funkcjonariuszami i prosi ich o wytłumaczenie, z czego wynika to najście. Zapewniał również, że wszystkie przepisy sanitarne są przestrzegane. Nic to jednak nie pomogło. Policjanci stwierdzili, że każdy, kto natychmiast nie opuści świątyni, otrzyma mandat w wysokości 200 funtów.

- Polska Parafia Chrystusa Króla w Londynie Bahlam. Podczas piątkowego nabożeństwa Męki Pańskiej wkroczyła policja, przerywając liturgię. Wygonili ludzi z kościoła. Pomijając wszelką inna dyskusję i własne oburzenie. Czy tak samo wkroczyliby do meczetu? – napisał na Twitterze szczeciński radny Solidarnej Polski Dariusz Matecki.

- A gdzie wolność sprawowania religii? "Cezar narusza to, co Boskie" – skomentował sprawę ks. Daniel Wachowiak, proboszcz parafii w Piłce.

Parafia wydała oświadczenie w tej sprawie, opisując na swojej stronie wydarzenie do którego doszło w piątek, 2 kwietnia.

- W momencie Adoracji Krzyża, około godziny 18.00 do drzwi naszego Kościoła przyjechała policja. Nie pozwolono nam dokończyć Celebracji. Policjanci, stwierdzili, że nasze zgromadzenie liturgiczne jest niezgodne z prawem, każąc wszystkim natychmiast opuścić naszą Świątynię pod groźbą mandatu dla każdego z obecnych Parafian w wysokości £200 lub nawet aresztu. Wierni bez sprzeciwu wykonali ten nakaz – czytamy w oświadczeniu parafii.

- Uważamy, jednak, że policja przekroczyła brutalnie swoje kompetencje, wydając swój nakaz bez odpowiedniego na to powodu, gdyż wszystkie wymogi rządowe zostały dotrzymane"– podano dalej w komunikacie.

- Uważamy, że urzędnicy policji municypalnej zostali źle poinformowani odnośnie aktualnych wytycznych wobec miejsc kultu, twierdząc, że powodem ich interwencji jest nadal obowiązujący w Londynie zakaz publicznych celebracji w miejscach kultu, ze względu na wprowadzony od 4 Stycznia 2021 r. lockdown – tłumaczą władze parafii.

- Ubolewamy nad tym, że prawa wiernych zostały pokrzywdzone w tak ważnym Dniu dla każdego wierzącego, a nasz kult – sprofanowany. Poinformowaliśmy o tym incydencie przełożonych Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii. Poprosiliśmy władze policji o wyjaśnienie zaistniałego zdarzenia i czekamy na ich odpowiedź – czytamy dalej.

Najniższą od połowy września liczbę zakażeń koronawirusem - 3402 - wykryto w ciągu minionej doby w Wielkiej Brytanii, a łączna liczba zakażeń z ostatnich 7 dni jest o 26,6 proc. niższa niż w ciągu poprzednich siedmiu - podał w piątek brytyjski rząd.

Od początku marca liczba nowo wykrywanych zakażeń w Wielkiej Brytanii przestała spadać tak szybko, jak było to wcześniej. Bilanse infekcji z kolejnych siedmiu dni w porównaniu z poprzednimi siedmioma dniami były zwykle niższe o zaledwie 3-5 proc. W poprzedni piątek doszło nawet do pierwszej od początku stycznia sytuacji, by z tygodnia na tydzień nastąpił niewielki wzrost zakażeń.

Jednak statystyki z bieżącego tygodnia wskazują, że liczba zakażeń znowu znacząco się zmniejsza. W trakcie minionych 7 dni wykryto ich 29 204, czyli aż o 10,6 tys. mniej niż w ciągu poprzednich siedmiu. Na dodatek w ciągu ostatnich 7 dni nie było ani jednego, w którym bilans wykrytych zakażeń przekroczyłby 5000. Warto też zauważyć, że te niskie bilanse mają miejsce przy bardzo dużej liczbie przeprowadzanych testów, która w dni powszednie zwykle przekracza milion.

W jeszcze szybszym tempie spada liczba zgonów z powodu COVID-19. W ciągu ostatniej doby zarejestrowano ich 52, a w ciągu ostatnich siedmiu dni 302, czyli o ponad 38 proc. mniej niż w poprzednich siedmiu. W efekcie od 10 dni dobowe bilanse zgonów utrzymują się na poziomach dwucyfrowych, podczas gdy w styczniu przez ponad trzy tygodnie umierało codziennie ponad tysiąc osób.

Jak widać, ten spadek zakażeń nie wystarczył brytyjskim władzom, aby zrezygnować z szykanowania katolików i pozwolić im swobodnie świętować Wielkanoc. 

 

PZ