Uchwalona w czerwcu nowelizacja Kodeksu postępowania administracyjnego ustanawia m.in., że po upływie 30 lat od wydania decyzji administracyjnej - np. o odebraniu mienia - niemożliwe będzie wszczęcie postępowania w celu jej zakwestionowania.

Uchwalenie noweli przez Sejm spotkało się z ostrą reakcją strony izraelskiej, a teraz przeciwko nowemu prawu wypowiedzieli się amerykańscy senatorowie.

"Zdecydowanie uważamy, że to prawo znacznie zwiększyłoby istniejące trudności, które uniemożliwiają ofiarom i ich rodzinom ubieganie się o zwrot i rekompensatę za mienie bezprawnie zabrane im przez nazistowskie Niemcy i komunistyczny rząd Polski" - napisali senatorowie w liście otwartym do prezydenta RP.

Zaapelowali, by polski prezydent podjął działania na rzecz wycofania projektu, który w tej chwili procedowany jest w Senacie, albo - gdyby Senat projekt przyjął - zawetował go.

Senatorowie przekonują, że byłby to najlepszy sposób zademonstrowania przez Polskę "wyraźnego sprzeciwu wobec zbrodni nazistowskich Niemiec i wspieranych przez Sowietów polskich władz".

Czy polski prezydent powinien uginać się pod naciskiem senatorów, a zarazem lobby izraelskiego w USA? Pozostawiamy to retoryczne pytanie naszym Czytelnikom...