"Począwszy od 8 października 2021 r., będziemy wymagać, aby wszyscy duchowni (biskupi, księża, diakoni) byli w pełni zaszczepieni przeciwko COVID-19 lub regularnie dostarczali dowód aktualnego negatywnego wyniku testu COVID-19, aby mogli wykonywać swoje obowiązki"

- czytamy w notatce.

"Jeśli pracownik nie stosuje się do tej polityki lub jeśli okaże się, że przedłożył fałszywy dowód szczepienia, fałszywy wynik testu, fałszywe podsumowanie lub fałszywą dokumentację na poparcie prośby o zakwaterowanie, może podlegać postępowaniu dyscyplinarnemu (które obejmuje umieszczenie na bezpłatnym urlopie), aż do rozwiązania stosunku pracy z uzasadnionej przyczyny włącznie"

- czytamy dalej.

Ostatni przepis zostaje nałożony również na wolontariuszy i wszystkich świeckich pracowników, włączając w to, ale nie ograniczając się do personelu parafialnego, lektorów, członków chóru i woźnych.

Jeśli dana osoba zdecyduje się na testowanie, notatka stwierdza, że będzie zmuszona zapłacić za cotygodniowe testy z własnej kieszeni w wysokości "około 40 dolarów za test".

W notatce napisano, że archidiecezja "dostosuje się do osób, które nie są w stanie dostosować się do tej polityki ze względu na chronione prawa człowieka, w zakresie wymaganym przez ustawodawstwo dotyczące praw człowieka”.

Jednak w zeszłym miesiącu Archidiecezja Toronto wydała kolejną notatkę informującą duchownych, że nie mają podpisywać żadnych listów o zwolnieniu z powodów religijnych dotyczących szczepionek COVID-19, pomimo ich związku z aborcją.

Szczepionki te, które mają związek z liniami komórek płodowych pochodzących z abortowanych dzieci, są powodem moralnego niepokoju zarówno dla wielu wiernych katolików, jak i wysoko postawionych duchownych.

Biskup Athanasius Schneider z Kazachstanu posunął się do tego, że dostarczył oświadczenia dla wszystkich katolików, którzy chcą sprzeciwić się obowiązkowym szczepieniom z powodów religijnych.

Inny wysokiej rangi duchowny, kardynał Raymond Burke, również powiedział wiernym:

"Musi być jasne, że nigdy nie jest moralnie uzasadnione opracowanie szczepionki poprzez wykorzystanie linii komórkowych abortowanych płodów”.

Co więcej, National Catholic Bioethics Center (NCBC) [Katolickie Narodowe Centrum Bioetyki], powołując się na autentyczne nauczanie Kościoła, wyłożyło cztery punkty, które nakreślają, jak i dlaczego katolicy mogą z czystym sumieniem odrzucić obowiązkowe szczepienia:

  • Szczepienia z zasady nie są moralnie obowiązkowe, a więc muszą być dobrowolne.
  • Istnieje ogólny moralny obowiązek odmowy stosowania produktów medycznych, w tym niektórych szczepionek, które są produkowane przy użyciu ludzkich linii komórkowych pochodzących z bezpośrednich aborcji. Stosowanie takich szczepionek jest dopuszczalne tylko pod pewnymi warunkami, specyficznymi dla danego przypadku, w oparciu o osąd sumienia.
  • Należy szanować świadomy osąd danej osoby na temat proporcjonalności interwencji medycznych, chyba że jest on sprzeczny z autorytatywną katolicką nauką moralną.
  • Człowiek jest moralnie zobowiązany do posłuszeństwa swojemu pewnemu sumieniu, nawet jeśli ono błądzi.

Na froncie prawnym, konstytucyjny prawnik Rocco Galati wielokrotnie stwierdzał, że obowiązkowe szczepienia i obowiązkowe testy są pogwałceniem kanadyjskiego prawa, zgodnie z Kartą Praw, Kanadyjską Kartą Praw i Wolności, Ustawą o Prywatności, jak również Kanadyjskim Kodeksem Karnym.

W załączonym liście do notatki, napisanym przez Collinsa, mówi on ludziom, którzy są mu podlegli:

„Musimy wyjść poza tę pandemię, która bezpośrednio i pośrednio spowodowała takie nieszczęście dla tak wielu i utrudniła nasze życie jako chrześcijańskiej wspólnoty. Najlepszym sposobem, aby to zrobić, jest zaszczepienie się".

Wieloletnia pracownica archidiecezji, który pragnie zachować anonimowość w tym momencie, zaoferował komentarz dla LifeSite na temat ogłoszonej dyrektywy przymusu.

„Nie jestem zaskoczona. Mogłam przewidzieć, że tak się stanie. Oni [archidiecezja] są zależni od rządu"

- powiedziała.

"Gdzie to się skończy? Obawiam się, że w końcu kościoły będą otwarte tylko dla zaszczepionych"

- dodała.

Pracownica powiedziała również LifeSite, że otrzymała wiele telefonów od wiernych katolików w ciągu ostatniego miesiąca, wyrażających poczucie zdrady ze strony Archidiecezji, z powodu polityki odmawiania wiernym zwolnień religijnych.

"Jedyną rzeczą, która trzyma mnie przy życiu jest miłość do Eucharystii i świadomość, że Bóg zwycięża"

- podsumowała pracownica.