Do wydarzenia doszło w Barcelonie w jednej z restauracji. W restauracji przebywali właśnie policjanci z Lublina, którzy złapali złodzieja na gorącym uczynku, a to wszystko dzięki żonie jednego z policjantów, która zauważyła, że jeden mężczyzna wziął plecak jednego z klientów. 

Funkcjonariusze natychmiast zareagowali. Zapytali mężczyznę, przy którym był plecak, czy był jego właścicielem. Na jego okrzyk "oh my God" pobiegli za złodziejem

-taką informację podał Rzecznik Prasowy KWP w Lublinie. 

Policjantom z Polski udało się złapać złodzieja i odebrać mu plecak. Lokalna policja zajęła się sprawą, a okradziony Włoch podziękował Polakom za pomoc.