Rzecznik rządu Niemiec Steffen Seibert powiedział, że "wszystkie pytania dotyczące szczepień są oczywiście uzasadnione" – dodając, że istnieją jednak „jasne i przekonujące odpowiedzi” ekspertów krajowych i międzynarodowych na temat takich aspektów jak rodzaj i działanie szczepionek lub możliwe konsekwencje szczepień.

Dlatego rząd niemiecki ma nadzieję, że „Joshua Kimmich zapozna się z tymi wszystkimi informacjami i być może zdecyduje się na szczepienie”, powiedział Seibert, „ponieważ jako osoba, na którą patrzą miliony, miałby jeszcze większy wpływ jako wzór do naśladowania” na przebieg kampanii szczepień.

Przewodnicząca niemieckiej Rady Etyki Alena Buyx, ma nadzieję, że Joshua Kimmich mimo wszystko zdecyduje się na szczepienie przeciwko koronawirusowi. Niemiecki piłkarz jej zdaniem „dał się nabrać na dezinformację” – powiedziała Buyx telewizji Sky. Jej zdaniem dobrze by było, gdyby Kimmich ponownie zasięgnął porady i „wtedy również zdecydował się na szczepienie”.

W poniedziałek sceptycyzm Kimmicha wobec szczepień poparła przewodnicząca frakcji parlamentarnej prawicowej partii AfD Alice Weidel – napisał tygodnik „Spiegel”.

„Decyzja zawodnika Bayernu jest jego prywatną sprawą i musi być uszanowana” – oceniła Weidel. „Fakt, że pan Kimmich jest teraz nieustannie zmuszany do uzasadniania swojej osobistej decyzji (…) ujawnia niepokojące rozprzestrzenianie się konformistycznego paternalizmu” – stwierdziła.

Kimmich potwierdził w sobotę w telewizji Sky, że nie został jeszcze zaszczepiony. 26-latek wyjaśnił, że jest „bardzo możliwe”, iż w przyszłości zdecyduje się na szczepienie, ale nadal ma „kilka zastrzeżeń (…) zwłaszcza w odniesieniu do braku długoterminowych badań”. Wcześniej o tym, że Kimmich nie jest zaszczepiony, poinformował dziennik „Bild” - donosi nczas.com..