Wczoraj TVP Info podało, że „Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko znanemu aktorowi Piotrowi Z.”.

 

Mężczyzna w ocenie śledczych zniesławił i znieważył rzeczniczkę Straży Granicznej. Aktor na portalu społecznościowym napisał, że por. Anna Michalska ma „twarz bestialskich, bandyckich standardów państwa PiS”

 

– Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie akt oskarżenia przeciwko Piotrowi Z. skierował do sądu 10 maja – powiedziała TVP Info rzecznik prokuratury Aleksandra Skrzyniarz.

 

Najwyraźniej tego typu sprawy załatwia się „hurtowo”. Ruszyła bowiem bardzo podobna sprawa, w której oskarżona jest inna aktorka, do niedawna zresztą gwiazda TVP Barbara Kurdej-Szatan (wyraża zgodę na publikację wizerunku).

 

– Podejrzana nie przyznała się do zarzucanego czynu i złożyła obszerne wyjaśnienia – podała rzecznik Skrzyniarz.

 

Sprawa Kurdej-Szatan dotyczy jej głośnego, emocjonalnego i wulgarnego wpisu na Instagramie, już usuniętego przez nią z jej profilu.

 

– K***A !!!!!!!!!! K***aaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!! Co tam się dzieje !!!!!!!! To jest k***a 'straż graniczna'????? 'Straż'?????????? To są maszyny bez serca bez mózgu bez NICZEGO!!!! Maszyny ślepo wykonujące rozkazy !!!!!K***a!!!!!! Jak tak można!!!!!!! Boli mnie serce boli mnie cała klatka piersiowa trzęsę się i ryczę!!!!!!! Mordercy!!!!! – napisała na Instagramie Barbara Kurdej-Szatan (cenz. red. Prawy.pl).

 

W relacji na Instagramie aktorka odniosła się do sprawy. – Potwierdzam, że dzisiaj prokurator przedstawił mi zarzuty zniesławienia funkcjonariuszy Straży Granicznej. Nie przyznałam się do winy. Złożyłam szczegółowe wyjaśnienia, wskazując na kontekst mojego wpisu na Instagramie z 4 listopada 2021 roku, który był naturalną reakcją na tragedię uchodźców na granicy – kobiet i dzieci. W związku z tym liczę, że postępowanie zostanie szybko umorzone – napisała aktorka.

 

– Jeżeli jednak mam odpowiadać karnie za okazanie solidarności cierpiącym, to nie chcę, żeby pokazywano mnie z zasłoniętą twarzą i upoważniam media do pisania o sprawie z udostępnieniem mojego wizerunku i nazwiska – dodała Kurdej-Szatan.

 

Mamy więc dwoje aktorów sądzonych za sprawę z imigrantami na Białorusi. Co ciekawe, choć pozornie nie powiązane, dziś środowisko Wojciecha O., który sam używa pseudonimu Aleksander Jabłonowski poinformowało, że podjęto decyzję o zakończeniu środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego.

 

–Wojciech Olszański wychodzi, kilka dni temu Ukrainiec zamordował Polaka. Zacznie się! – skomentował doniesienia na Twitterze Łukasz Kopczyk.

 

No właśnie, wszystko to dzieje się na tle „incydentu” w Warszawie, gdzie Ukraińcy się pobili i zginął człowiek. Policja poszukuje podejrzanego w tej sprawie. Według niepotwierdzonych na razie doniesień, o których we wspomnianym tłicie wspomniał Kopczyk, ofiarą śmiertelną może być Polak. Wiele osób zwraca też uwagę na nienagłaśnianie tego tematu przez wielkie media, zaś policja dość „grzecznie” podchodzi do sprawy.

 

Czy wszystkie powyższe nie mają doprowadzić przypadkiem do sytuacji, w której eskalować będą konflikty wewnętrzne? Dopiero co ukraińska działaczka związana z fundacją Otwarty Dialog oblała farbą ambasadora państwa, z którym Polska utrzymuje oficjalne stosunki dyplomatyczne. Kobieta pozostaje na wolności. Niemalże w centrum stolicy dochodzi do grupowej bójki uchodźców, w której od noża ginie człowiek. A w wielkich mediach cisza, rząd też unika komentarza.

 

Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, gdy patostreamer będący na wolności zacznie nawoływać do przemocy wobec obcokrajowców. Z kolei ludzie zmęczeni tym tematem, będą takim nawoływaniom ulegać. A nawet, jeśli nie będą, to sami obcokrajowcy, zachęceni bezkarnością w przypadku oblania farba ambasadora czy nieudolności służb w sprawie namierzenia sprawcy zabójstwa w Warszawie zaczną chętniej angażować się w bójki czy nawet napady.

 

Do tego taki odbiór wzmacniać będzie sądzenie dwójki aktorów w kwestii w jakiś sposób z imigrantami związanej. Przypadek? Trochę ciężko w to uwierzyć.

 

Wielu rzekomych prawicowców śmiało się jeszcze dwa lata temu z Zachodu, że doprowadził u siebie do polityki multikulti i wszystkich związanych z tym konsekwencji. Tymczasem wiele wskazuje, że my właśnie wchodzimy w ostatni etap tejże.

 

Dominik Cwikła


 

Autor jest dziennikarzem i publicystą, założycielem portalu kontrrewolucja.net. Profile autora w mediach społecznościowych: Facebook, Twitter, YouTube