Około 40 kobiet przemaszerowało przez afgańską stolicę domagając się praw, zanim talibowie rozbili grupę strzelając w powietrze.

Bojownicy przejęli ich telefony komórkowe, powstrzymując jeden z pierwszych od miesięcy protestów kobiet.

Od przejęcia władzy przez Talibów prawa kobiet zostały poważnie ograniczone.

Protestujący skandowali żądania „chleba, pracy i wolności”, niosąc transparent z napisem „15 sierpnia to czarny dzień” – nawiązując do dnia, w którym talibowie zdobyli Kabul w 2021 roku.

„Tym razem niewiele nas pobili” – powiedziała BBC jedna z protestujących.