Jesteśmy w czasie kościelnym, pozbawiony liturgicznych „fajerwerków”, dlaczego?

Takie przepisy liturgiczne dotyczą adwentu. To czas oczekiwania. Ludzkość spowiła ciemność i oczekuje na przyjście Mesjasza, na tajemnicę Betlejem.

O czym mówi wówczas Kościół?

Jedna z niedziel adwentu to czytanie Ewangelii według św. Łukasza, o tym, jak św. Jan Chrzciciel głosił słowo wzywające do nawrócenia. Tak jak wtedy, tak dzisiaj, Jan jest głosem wołającego na pustyni, a tą pustynią są często nasze zamknięte na przyjście Zbawiciela serca. Jan Chrzciciel odwoływał się do słów proroka Izajasza: 

„Głos wołającego na pustyni:

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego;

każda dolina niech będzie wypełniona,

każda góra i pagórek zrównane,

drogi kręte niech się staną prostymi, a wyboiste drogami gładkimi.

I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.”

Jak rozumieć te słowa?

Jest to nawiązanie do tajemnicy Bożego Narodzenia, do oczekiwania na Zbawiciela. W tym przywołaniu przez Jana Chrzciciela słów proroka Izajasza znajduje się obraz tęsknoty Izraelitów na przyjście Mesjasza, na przyjście Boga do ziemi suchej, spękanej, pozbawionej życiodajnej wody. Dla rolników, ta metafora zawsze była najbardziej czytelna, ale chyba wszyscy ją rozumiemy. Spękana ziemia nie daje zboża, pozbawia nas chleba. Jeżeli ktoś uprawiał role, to ma wyobrażenie jak ciężko jest kiedy brakuje wody. Grzech pozbawia nas Boga, Chleba Eucharystycznego, Jezusa. To na Niego czekamy, Jego wyglądamy, tak jak kiedyś wyglądali Go Izraelici.

Wyglądali i nie przyjęli…

Ktoś jednak przyjął, Maryja, Józef, mędrcy, pastuszkowie, później lud chrześcijański. Zawiedli się Ci, których zgorszyła sceneria biednego żłóbka, bowiem Bóg przyszedł do nas nie w blichtrze, ale w warunkach misyjnych. Pokazał światu, na czym polega prawdziwe bogactwo. To bogactwo serca.

Kto jest gotowy na przyjęcie Jezusa w wymiarze rzeczywistości Betlejem?

Nasza gotowość zależy często od dobrze przeżytego adwentu. W supermarketach pseudo adwent, czyli tzw. atmosfera świąteczna trwa już od miesięcy. To świetny czas dla handlu. Wielu z nas od tygodni przygotowuje się głównie pod kątem wyjazdów, kulinariów lub co najwyżej prezentów. Takie święta będą puste. Zawsze, bo zawsze brakować w takim Bożym Narodzeniu będzie Tego, który się narodził. Nie zauważymy Go, jeśli całą energię poświęcimy na kredyt na bardziej ekspansywne oświetlenie domu niż to, które posiada nasz sąsiad. Izajasz mówi o zrównywaniu pagórków. Chodzi o zrównywaniu nierówności, naszych niepoukładanych spraw, grzechów. Stąd w adwencie w wielu parafiach prowadzimy rekolekcje. Stąd poranne roraty. Stąd gorętsze namawianie do sakramentu spowiedzi świętej. To czas, aby wrócić do Boga, odkryć Go w stajence i trwać we wspólnocie rodzinnej, kościelnej, ludzkiej, ale zawsze z Jezusem.

Rozmawiał Robert Wyrostkiewicz

 

Wszystkich warszawiaków, którzy chcieliby dobrze przeżyć Adwent zapraszamy do udziału w rekolekcjach prowadzonych przez ks. Ryszarda Halwę od niedzieli 16 grudnia w parafii św. Józefa przy ul. Deotymy 41.