Zdaniem posła Roman Dmowski pozostawił po sobie wzór polskiego patrioty, polskiego działacza, wzór przeciwstawny wobec lewicowego kosmopolityzmu i patriotyzmu żyjącego mitami i kompleksami. W tym wzorze ważne jest nie tylko, by nie być kosmopolitą, ale i by patriotyzm przekuć na analizę sytuacji, w jakiej jest Polska.

Przed laty w pisałem w swoich artykułach o aktualności myśli Romana Dmowskiego. Niezwykle aktualne w „Przewrocie” zbiorze publicystyki Romana Dmowskiego są refleksje autora poświęcone potrzebie obniżki podatków, likwidacji biurokracji i nadmiernych kosztów państwa, mające na celu doprowadzenie do rozwoju Polski i bogacenia się Polaków.

 

Roman Dmowski uważał, że deficyt państwa spowodowany zbyt wysokimi kosztami funkcjonowania państwa, nakładającego zbyt duże podatki, ponosi odpowiedzialność za kryzys. W wydaniu z „Przewrotu” z 1934 roku Roman Dmowski pisał, że „podatki zaś państwowe i inne [państwowe daniny] doszły do takiej wysokości, że stały się tamą dla rozwoju życia gospodarczego”. Konsekwencją tego jest to „konieczność zredukowania machiny państwowej, a przeto zmniejszenia kosztów jej utrzymania”.

 

Zdaniem Romana Dmowskiego rząd to „najmniej oszczędny i najlekkomyślniejszy konsument” zaopatrujący się u nieuczciwych sprzedawców. Roman Dmowski pisał też, że „Polska niszczeje z trzech głównych przyczyn. Po pierwsze żadne państwo nie ma takiej kosztownej machiny państwowej ze wszystkimi jej przybudówkami, w stosunku do dochodów narodu z jego wytwórczości. Koszty utrzymania państwa tak wielkim ciężarem legły na jego ludności, że ta jedna przyczyna wystarczyłaby do uniemożliwienia normalnego rozwoju życia gospodarczego”. Ideolog narodowej demokracji przestrzegał, że koszty „administracji państwa i wszelkich jego instytucji pożerają zarobki ludności produkcyjnej i przyczynia się w ogromnej mierze do zabicia wytwórczości. Już dziś żaden kraj w Europie nie wytrzymuje wszelkiego rodzaju podatków, wynikających ze zbyt kosztownej organizacji państwa”.

 

Autor „Przewrotu” postrzegał rozrośniętą machinę państwa jako przejaw potwornej głupoty, prymitywizmu, pasożytnictwa i niedbałości o państwo. Uważał, że machina państwa musi być na miarę naszych możliwości finansowych, a „system podatkowy przekształcić [należy] tak by nie zabijał wytwórczości”.

 

Roman Dmowski podkreślał też, że „kapitalizm wreszcie nowoczesny dał światu naszemu dobrobyt i bogactwo przy żadnym innym systemie nieosiągalne”.

 

W swoim artykule na portalu Fronda „Jan Bodakowski: Kosmiczne kłamstwa ...” przypominałem, że endecja, której jednym z liderów był Roman Dmowski była ruchem demokratycznym właśnie dlatego, że była nacjonalistyczna. Nacjonaliści uważają, że to naród, a nie król, elita czy jakaś mniejszość narodowa, jest suwerenem. Według nacjonalistów cały naród powinien być zaangażowany w troskę o dobro wspólne (a jest to możliwe na drodze demokratycznej). Idee dyktatury, narodowcom była i jest obca, bo była sprzeczna z ideą nacjonalistyczną – zwolennikami dyktatury byli ideowi przeciwnicy Dmowskiego, czyli sanacja Piłsudskiego, która uznawała naród Polski za głupi, i uważała, że dla dobra Polaków, dyktator Piłsudski musi wziąć ich za mordę. Sanacyjny ustrój opierał się wszechwładzy biurokracji ingerującej we wszystkie dziedziny życia, biurokracji niepodlegającej demokratycznej kontroli społeczeństwa.

 

W swoim artykule na Frondzie przypomniałem, że Roman Dmowski gardził Rosją i Rosjanami (pisała o tym dr Jolanta Niklewska w pracy „Roman Dmowski. Droga do Polski” wydanej przez Rytm). Przywódca narodowej demokracji pisał w „Myślach nowoczesnego Polaka” z 1903 roku (rozdział 7 „Zagadnienia narodowego bytu”) „Mam pogardę dla Moskali za ich azjatycką skłonność niszczycielską, za tę bezceremonialność, z jaką tratują po niwach wiekowej pracy cywilizacyjnej, za tę wschodnią nieodpowiedzialność przed własnym sumieniem, która w każdej sprawie pozwala mieć dwa oblicza”.

 

Zdaniem Romana Dmowskiego Polska stała na wyższym, europejskim, poziomie rozwoju cywilizacyjnego niż dzicz rosyjska. Dlatego zdaniem Dmowskiego celem Rosji było powstrzymanie rozwoju na ziemiach polskich, regres cywilizacyjny ziem polskich, by Polacy nie odbiegali od rosyjskiej miernoty. Według lidera narodowej demokracji wyższość Polski nad Rosją przejawiała się w wyższości polskiej kultury, życia politycznego, aktywności społecznej Polaków (Roman Dmowski Rosjan uznawał za biernych i zacofanych).

 

Zdaniem Romana Dmowskiego za tyranie w Rosji nie odpowiadał tylko carat, ale i cały naród rosyjski. Dlatego dla Romana Dmowskiego zagrożeniem dla Polski była nie tylko niedemokratyczna Rosja, ale też i Rosja demokratyczna. Opnie Dmowskiego o nienawiści wszystkich Rosjan do Polski, potwierdzało stanowisko caratu i rosyjskich demokratów.

 

Dla Romana Dmowskiego zaborcy byli wrogami, z którymi należy walczyć tak by było to dotkliwe dla zaborców, a nie dla Polaków. Lider narodowej demokracji odrzucał wszelkie formy kolaboracji z zaborcami (promowane przez ugodowców, lojalistów i konserwatystów). Zdaniem Romana Dmowskiego „moskalofilstwo jest wstrętne i niezaprzeczalnie szkodliwe”. Roman Dmowski potępiał bierność wobec zaboru rosyjskiego i cierpliwe znoszenie terroru rosyjskiego zaborcy, ograniczania przez Rosjan polskich swobód narodowych, religijnych i gospodarczych.

 

Według Romana Dmowskiego pozostawanie pod zaborem rosyjskim groziło wynarodowieniem Polaków. W opinii lidera narodowej demokracji Rosja była państwem opartym „na cynizmie, przewrotności i zimnym okrucieństwie”, najbardziej niemoralnym na świeci krajem, zamieszkałym przez prywatnie sympatycznych Rosjan, którzy w służbie państwowej zostają psychopatami. Rosjanie, zdaniem lidera narodowych demokratów, byli ślepo posłuszni władzy, konformistyczni i bezideowi, a władze rosyjskiego gardziły swoimi poddanymi.

 

Roman Dmowski definiował Rosję jako państwo azjatyckie, nakierowane na destrukcje, rozbijające więzi społeczne i wszelkie instytucje społeczne, podporządkowujące każdą dziedzinę życia nieustannie rozrastającej się biurokracji, czyniącej z religii instrument realizacji woli rządzących. Publicyści „Przeglądu Wszechpolskiego” pisma wydawanego przez Romana Dmowskiego głosili, że Rosja niszczy życie społeczne, podporządkowanie cerkwi caratowi skutkuje eksplozją sekciarstwa, a kultura Rosji nie oferuje żadnych pozytywnych wzorców. Roman Dmowski głosił, że rosyjskie społeczeństwo jest zatomizowane, niezdolne „do konstruktywnego wzięcia spraw w swoje ręce” i skłonne „przez to do ideologicznych i politycznych szaleństw”.

 

Roman Dmowski, wykorzystując wszelkie okazje do walki o interes Polski i Polaków został posłem do II Dumy (parlamentu rosyjskiego). Zasłyną wystąpienie w 1907 roku, w którym publicznie stwierdził z mównicy parlamentarnej, że „system rządów w Rosji przesiąknięty jest duchem azjatyckim”, a rząd rosyjski niszczy życie społeczne. Prasa amerykańska i brytyjska pisała wówczas o pogardzie Dmowskiego dla Rosji, i o tezach lidera narodowych demokratów zakładających, że Rosjanie nie stworzyli żadnej pozytywnej idei. Po przemówieniu Romana Dmowskiego premier Rosji Stołupin rozwiązał Dumę. Przyczyną likwidacji Dumy prócz przemowy Romana Dmowskiego były żądania posłów polskich, którzy za poparcie budżetu chcieli praw do języka polskiego na ziemiach polskich. Stanowisko Polaków niezwykle irytowało Rosjan. Warto dodać, że inni narodowi demokraci uznawali pogardę Romana Dmowskiego dla Rosjan za zbyt mało radykalną postawę.

 

W czasie I wojny światowej Roman Dmowski poparł Francję i Wielką Brytanie (pozostające w sojuszu z Rosją) przeciwko Niemcom i Austrii. Taki, jak się okazało w 1918 roku, słuszny wybór nie oznaczał zmiany poglądów lidera narodowych demokratów na Rosję. Roman Dmowski dalej uznawał Rosję za patologie, wyrażająca się terrorem biurokracji, megalomanią, szowinizmem i imperializmem - Rosjanie uważali, że cały obszar carskiej Rosji carskiej, czyli terenów również przez Rosję okupowanych, należy do Rosji i Rosjan.

 

Zdaniem Romana Dmowskiego ustrój Rosji „był zabójczy nawet dla samej Rosji. Doprowadził społeczeństwo rosyjskie do nędzy oraz wyjałowienia intelektualnego i kulturalnego. Społeczeństwo to jest zatomizowane, pozbawione instytucji społecznych, stad zatem bierne i ciemne. Rosjanie nie mają poczucia istnienia prawa i są bezradni wobec samowoli państwa oraz jego biurokracji”. Według Dmowskiego Rosjanie żyją złudzeniami i halucynacjami, co popycha ich do bezmyślnych i szkodliwych działań.

 

Jan Bodakowski