Otwarta Rzeczpospolita Stowarzyszenie Przeciwko Antysemityzmowi i Homofobii, to instytucja finansowana przez Fundację Batorego, która 5 kwietnia skierowała list do Papieża Franciszka uprzejmie donosząc w nim na Ojców Paulinów z Jasnej Góry, że ci mieli czelność odprawić mszę świętą dla pielgrzymki środowisk narodowych. Według uprzejmie donoszących Mieczyk Chrobrego w klapach marynarek narodowców, to symbol nienawiści. Natomiast organizacja Lambda, której członkowie pracują również na rzecz Rzecznika Praw Obywatelskich pana Bodnara propaguje między innymi podręczniki  z zakresu seksuologii w szkołach, wydawane pod patronatem Związku Nauczycielstwa Polskiego, w których między innymi czytamy: „Orientacja  seksualna  nie  jest  prywatną sprawą  (w przeciwieństwie  do  zachowań  i upodobań  seksualnych).

 

Orientacja  seksualna  określa,  z kim  ludzie  chcą się spotykać, w kim się zakochują i z  kim chcą żyć w partnerstwie. Młodzi chłopcy opowiadając  sobie  o  tym,  jaka  dziewczyna im się podoba, a dziewczyny rozmawiając   o wymarzonych   chłopcach, ujawniają  swoją  heteroseksualną  orientację  seksualną.  Nauczyciele i nauczycielki nosząc obrączkę ślubną sygnalizują publicznie, że żyją w heteroseksualnym małżeństwie”. No właśnie należałoby być może idąc tokiem myślenia Lambdy zakazać noszenia obrączek nauczycielom, żeby się nie obnosili ze swoją heteroseksualnością dopóki mniejszości LGBT nie będą mogły  również zawierać małżeństw.


Ale wróćmy do organizatora konferencji czyli Fundacji Artes Liberales, która chwali się swoim  innowacyjnym programem finansowanym przez siebie którym  jest Kolegium Artes Liberales i prowadzony pod jego auspicjami kierunek studiów artes liberales. Program ten, uzyskawszy wysokie oceny i uznanie jako „produkt eksportowy” polskiej kultury akademickiej, jest już na etapie stopniowego przejmowania jego finansowania przez Uniwersytet Warszawski. Co zaskakujące i szokujące zarazem, we władzach zasiada osoba duchowna – członkiem  zarządu  jest ks. prof. dr hab. Andrzej Szostek. Czy ksiądz profesor zdaje sobie sprawę jakie działania firmuje własnym autorytetem nie tylko naukowym, ale i duchownym?


Jak to możliwe, że uczelnie publiczne finansowane z podatków nas wszystkich zostały zawłaszczone przez kliki i koterie realizujące plan światopoglądowego urabiania młodzieży akademickiej w  jedynie słusznym duchu,  z wykorzystaniem uniwersyteckich auli? Oczywiście całe to towarzystwo nie ogranicza się tylko do studentów, bo przecież tworzy często różnego rodzaju ciała eksperckie, jest zapraszana do mediów jako autorytet naukowy, a tym samym również społeczny.  Urabianie trwa w najlepsze. Przekabaceni studenci, to przecież również przyszli nauczyciele szkół podstawowych i średnich. To oni z wpojonym nowoczesnym systemem wartości urabiać będą nasze dzieci. Te dzieci będą już dużo bardziej plastycznym materiałem do dalszej  obróbki ideologicznej na studiach. Więc  każdym kolejnym pokoleniem będzie  coraz łatwiej. Dzieci będą programowane przez nauczycieli, wykładowców ale również przez własnych zaprogramowanych na uniwersytetach  rodziców. Kilka dekad i będziemy  mieli niemal w 100 % światłe, otwarte, nowoczesne i demokratyczne społeczeństwo, godne według twórców idei, mówienia o sobie „ja Europejczyk, ja Europejka”.