Na kierowanym do groteskowej opozycji portalu „Oko press” ukazał się artykuł „Żyd Judasz skatowany i spalony w Pruchniku z udziałem dzieci. SKĄD TEN ANTYSEMICKI ZWYCZAJ?” autorstwa Agaty Szczęśniak (współzałożycielki i wice szefowej „Krytyki Politycznej”, byłej pracownicy „Gazety Wyborczej”).

 

Lewicowej publicystce nie spodobał się ludowy zwyczaj spalenia kukły Judasza, jaki miał miejsce w Pruchniku. Walkę z takim przejawem polskiego folkloru zapowiedział też poseł PO Krzysztof Brejza.

 

Lewicowców zbulwersowało to, że „Pruchniku na Podkarpaciu, powiat Jarosław, w Wielki Piątek (19 kwietnia 2019)” mieszkańcy wzięli udział w zwyczaju ludowym wieszania Judasza. W relacji z folklorystycznego zwyczaju można przeczytać, że „na słupie przy ulicy Jana Pawła II – głównej ulicy miasteczka – wisi[ała] ogromna słomiana kukła. To pejsata postać z dużym nosem, od razu na myśl przywodząca stereotypowe wyobrażenie Żyda. Na kukle napis JUDASZ 2019. ZDRAJCA. I adnotacja, że sąd odbędzie się o godzinie 15.00. […] Zapowiadany sąd odbył się na placu przed kościołem. Za zdradę Jezusa Judasz został skazany na 30 razów. Karę wymierza grupa dzieci. […] Po pierwszym „biciu” kukła zostaje przewleczona przez całe miasteczko. Co jakiś czas tłum przystaje, a dzieci wymierzają kolejne porcje po 30 razów: [...] Co bardziej zapalczywe dzieciaki sprzedają kukle kopniaki [...]. W końcu „procesja” dociera do rzeki Mleczki, gdzie „Judaszowi” zostaje odcięta głowa, a kukła – podpalona i wrzucona do wody”.

 

Jak wynika z artykułu wieszanie Judasza „to zwyczaj powszechny w centralnej i południowej Polsce na przełomie XIX i XX wieku: [...] Palenie „Judasza” zastąpiło przedchrześcijański obrzęd palenia kukły uosabiającej zimę. Pogański zwyczaj (nie ten jeden) gładko dostosował się do chrześcijańskiej rzeczywistości i wrósł w polską obyczajowość. […] Nie jest to jednak obyczaj wyłącznie polski: „palenie Judasza” było praktykowane m.in. w Grecji, Hiszpanii i Meksyku. Po II wojnie światowej „palenie Judasza” niemal zanikło, również w Polsce. Przetrwało w niewielu miejscowościach. Wśród nich jest Pruchnik”.

 

Zwyczaj potępiała Alina Cała w książce „Żyd wróg odwieczny? Antysemityzm w Polsce i jego źródła”. Ten przejaw polskiego folkloru potępia wnuczka i córka ubeków Danuta Hübner, Robert Biedroń (o którym media pisały, że pobił własną matkę i dał jedynkę swemu konkubentowi na liście w wyborach do europarlamentu), redaktor naczelny polskiej edycji magazynu Politico Michał Broniatowski (związany z TVN), Jan Mencwel (związany z Miasto jest Nasze, i KIK).

 

Lewica zarzuca uczestnikom zwyczaju folklorystycznego: „antysemityzm; szerzenie nienawiści na tle narodowościowym; podżeganie do zbrodni na tle narodowościowym; podżeganie dzieci do agresji i stosowania przemocy; przyzwolenie rodziców na agresję dzieci; zachęcanie dzieci do zbiorowego katowania leżącego (bezbronnego, słabszego)”.

 

Polski folklor spotkał się też z krytyką na łamach lewicowego portalu „Na temat” w artykule Bartosza Godzińskiego „Egzekucja kukły Judasza poszła świat. O tej tradycji na Wielkanoc piszą już izraelskie media”.

 

Jak wynika z lewicowego portalu „wielkanocnym rytuałem zainteresowali się już izraelscy dziennikarze i politycy. Jeden z nich nawiązuje nawet do słynnej ustawy o IPN. […] O wydarzeniu napisały m.in. "The Times of Israel", "Jewish Telegraphic Agency" oraz "The Jerusalem Post"”.

 

Jak wynika z relacji lewicowego portalu zwyczaj ludowy skrytykował na Twitterze Marcin Makowski, dziennikarz DoRzeczy.pl. A izraelski polityk Yair Lapid na Twitterze stwierdził, że „Nienawiść do Żydów w Polsce nadal zatruwa powietrze. Polacy powinni walczyć z antysemityzmem, a nie uchwalać prawa, które zaprzeczają ich udziałowi w Holokauście”.

 

Jak wynika z doniesień prawicowego portalu „Najwyższy Czas” „Światowy Kongres Żydów (World Jewish Congress – WJC) potępił odnowioną tradycję okładania kijami kukły Judasza w [...] Pruchniku. Nie podoba się im, że kukła przypomina „stereotypowego Żyda”. [...] Robert Singer, dyrektor generalny WJC powiedział w oświadczeniu, że „Żydzi są głęboko zaniepokojeni tym okropnym odrodzeniem średniowiecznego antysemityzmu, który doprowadził do niewyobrażalnej przemocy i cierpienia””. We wcześniejszym artykule „Najwyższy Czas” przypomniał, że zdaniem Jonnego Danielsa „ta obrzydliwa tradycja musi zostać zakazana”.

 

Komentując głosy Żydów na temat polskiego folkloru, trzeba stwierdzić, że szczytem bezczelności jest to, że naród odpowiedzialny za rasistowskie zbrodnie na Palestyńczykach, mordowanie palestyńskich kobiet i dzieci, pół wieku nazistowskiej z ducha okupacji Palestyny, śmie pouczać Polaków w kwestii polskiego folkloru i zwyczajów ludowych, Polaków, którzy nikogo nie okupują, ani nikogo nie mordują.

 

Warto też przypomnieć bezczelnym osobnikom, którzy śmią szczekać w sprawie polskiego folkloru i zwyczajów ludowych, że przed drugą wojną światową Żydzi i Polacy na ziemiach polskich żyli w odrębności religijnej, kulturowej, politycznej i językowej. Żydzi mieszkając na ziemiach polskich, najczęściej nie znali języka polskiego i z powodów religijnych nie byli skłonni do integrowania się z Polakami. Wzajemna wiedza tych dwóch grup etnicznych żyjących równolegle, ale osobno, opierała się tylko na zaobserwowanych zachowaniach przedstawicieli innego narodu. Takie obserwacje stały się podstawą wzajemnych stereotypów widocznych w ludowych obrzędach związanych z Wielkanocą i Purim.

 

Ksiądz Jędrzej Kitowicz żyjący w XVIII wieku w swoim dziele „Opis obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III” opisywał jak, w wielką środę chłopcy robili kukłę Judasza, zrzucali ją z wieży kościelnej, a po upadku bili kijami i ciągali za sznurek uwiązany u szyi po ulicach miasteczka. Ciągnięta przez jednych chłopców kukła była bita kijami przez innych krzyczących „Judasz”. Trwało to, dopóki kukła się nie rozpadła. Napotkani Żydzi byli też kijami bici.

 

Przed II wojną światową w galicyjskich miasteczkach w Wielki Czwartek Polacy sporządzali kukłę Judasza. Kukla była ubierana w ubrania, w tym celu, ukradzione Żydom. Po czym kukle wieszano na rynku. W Wielki Piątek kukła była odcinana, wleczona na sznurze i wrzucana do wody. Czasami też wieszano kukle przed domem Żyda, by Żyd zapłacił za jej zdjęcie. Misterium to doprowadzało Żydów do szewskiej pasji.

 

Zwyczaj wieszania i niszczenia kukły Judasza był zapożyczony od dużo wcześniejszego judaistycznego zwyczaju wieszania kukły Hamana. W pewnym stopniu były odpowiedzią na żydowski anty katolicki ludowy performance.

 

Jednym z najważniejszych, ze względu na atmosferę i obrzędowość, a nie na rangę i wymiar religijny, świat judaistycznych obchodzonych przez Żydów na ziemiach polskich było święto Purim. Purim obchodzone było na przełomie lutego i marca od II wieku przed Chrystusem. Purim upamiętnia historie biblijnej Estery. Żydówki, którą pojął za żonę perski król, i która uchroniła Żydów od eksterminacji zleconej przez urzędnika królewskiego Hamana, oraz doprowadziła do wymordowania stronników Hamana i ich rodzin.

 

Pod wpływem misteriów chrześcijańskich uczniowie jesziw — judaistycznych szkół religijnych, ponownie zaczęli wystawiać mające wielowiekową tradycję purimowe misteria, zwane Purimszpilen. Misteria purimowe wystawiane były w bardzo podobnym do niemieckiego języku jidysz, którym posługiwali się Żydzi w Polsce w życiu codziennym — używany w liturgii hebrajski był niezrozumiały dla mas żydowskich, a szczególnie dla kobiet dyskryminowanych w judaizmie. Misteria purimowe początkowo ogrywane przez amatorów, z czasem stały się domeną zawodowych grajków (klezmerów) i żydowskich grup teatralnych. Podczas purimowych misteriów Żydzi wieszali na szubienicy i palili kukłę złego urzędnika perskiego Hamana.

 

W Polsce Żydzi przebierali kukłę Hamana w sutannę — Żydzi mieszkający na ziemiach polskich wzbogacali znienawidzoną postać perskiego urzędnika o symboliczne atrybuty katolickiego duchownego. Powodem niechęć Żydów do Kościoła katolickiego Żydzi było to, że Żydzi oskarżali Kościół katolicki o skłonienie króla polskiego do osunięcia Żydów z Krakowa do sąsiedniego Kazimierza, dziś jednej dzielnic zabytkowej części Krakowa, oraz wielowiekowa pogardzie po biblijnego judaizmu do chrześcijaństwa. Przebieranie kukły Hamana było przez wiele lat powodem ulicznych burd Żydów z chrześcijanami, dlatego też w dwudziestoleciu międzywojennym Żydzi zrezygnowali z antykatolickich prowokacji.

 

Prócz zwyczaju procesji z kukłą Hamana Żydzi wynajmowali na czas procesji chrześcijańskiego parobka, by za miastem szturchać go i bić go trzcinami. Takiego wynajętego chrześcijanina Żydzi nazywali podczas swoich misteriów Hamanem. Purimowe misteria z główną postacią Hamana symbolizującego katolickiego księdza i Kościół katolicki, były dowodem na silne, dziedziczone z pokolenia na pokolenie, pełne antykatolickiej nienawiści uprzedzenia społeczności żydowskiej na ziemiach polskich.

 

Co ciekawe polską wersją biblijnej opowieści o Esterze i perskim królu Achaszwerszorze był mit romansu Kazimierza Wielkiego z Esterką, która swymi wdziękami sprawiła, że król polski nadał Żydom przywileje, przez co był uważany przez Żydów za postać pozytywną i godną naśladowania. Mit ten narodził się wśród polskich Żydów i był bardzo popularny. Pierwszy raz został zapisany w hebrajskiej kronice wydanej w Pradze pod koniec XVI wiek, czyli ponad dwieście lat po śmierci polskiego króla. Rzekomy romans króla z Esterką rozpamiętywany był przez Żydów podczas święta Purim i stał się motywem przewodnim wielu dzieł literackich. W II RP sympatia Żydów do Józefa Piłsudskiego sprawiła, że i jednej z jego żon Żydzi przypisywali żydowskie pochodzenie.

 

Jan Bodakowski

Bibliografia

Ewa Kurek „Poza granicą solidarności. Stosunki polsko - Żydowskie 1939 – 1940” Wyższa Szkoła Umiejętności Kielce 2006