W wydanym oświadczeniu prymas napisał m.in.:

„Sytuacja wielu napięć i podziałów jakie w ostatnim czasie mają miejsce w naszej Ojczyźnie, a które jeszcze bardziej uwypukliły się na kanwie wydarzeń dotyczących wykorzystania  jasnogórskiej ikony Matki Bożej do doraźnej walki politycznej i ideologicznej, budzą mój ból i niepokój”.

„Wielu spośród nas wpatrując się w oblicze Matki Bożej Jasnogórskiej uczyło się wrażliwości i miłości dla innych. Każdy człowiek, niezależnie od swojego światopoglądu, wyznawanych zasad, orientacji seksualnej, czy religii bezwarunkowo zasługuje na szacunek. Ma też prawo do wyrażania swoich opinii i poglądów. Prawo to jednak kończy się w momencie, gdy swoją działalnością czy przekazem łamie wolność, wrażliwość, rani uczucia drugiego człowieka i wszystko, co dla niego jest  święte”.

„Nie może więc być zgody by z jakiegokolwiek powodu naruszać to, co dla poszczególnych ludzi, grup społecznych czy wyznaniowych oraz różnych środowisk jest nienaruszalne. Zatem żadna sytuacja nie usprawiedliwia działań, które ranią wrażliwość drugiego człowieka, ani takich, które w odwecie odbierają godność i poczucie bezpieczeństwa”.

„Wizerunek Czarnej Madonny  był, jest i powinien pozostać znakiem jedności i miłości nawet wówczas, gdy wartości te wynikają nie tylko z pobudek religijnych, ale są wyrazem szacunku dla drugiego człowieka”.

Zaskakuje sprowadzanie całego problemu do uczuć religijnych poszczególnych ludzi i do godności człowieka.

Zaskakuje też traktowanie wizerunku Matki Bożej jako jakiegoś abstrakcyjnego "znaku jedności i miłości".

Zaskakuje również stawianie wizerunku Maryi na równi ze wszystkim, co dla kogoś może być ważne i święte.

Maryja i jej wizerunek nie są bowiem w Polsce czymś przypadkowym, czy cennym jedynie dla jakiejś wąskiej grupy ludzi. Matka Boża została ogłoszona Królową Polski przez króla Polskie Jana Kazimierza, Matka Boża towarzyszyła Polakom przez wieki i zgodnie z udokumentowanymi świadectwami wybroniła nas przed bolszewikami w 1920 r. w tzw. Cudzie nad Wisłą.

Maryjna należy do chrześcijańskich i polskich świętości, a profanowanie jej wizerunku to coś więcej, niż robienie komuś przykrości. Gdyby ktoś podarł polską flagę nie mielibyśmy wątpliwośći, że chodzi o brak szacunku dla państwa. Tak samo ten kto podnosi rękę na wizerunek Maryi nie ma szacunku dla Boga, który także powinien być chroniony prawnie.