Kowalski powiedział m.in.:

- Dzisiaj na scenie politycznej nie ma takiego ugrupowania, które mógłbym poprzeć z czystym sumieniem. Natomiast woląc nie szkodzić tym, co rokują jakoś tam. Przynajmniej powstrzymują od powrotu do władzy Platformę Obywatelską, no to, krytycznie acz  przychylnie opowiadam to, co robi obecny rząd i oczywiście będę go wspierał w dwóch najbliższych kampaniach.

O Konfederacji i Ruchu Narodowym Marian Kowalski wypowiedział się  następująco:

- Za jakieś tam tytuły i rzekome zaszczyty, być w byle jakim towarzystwie, to lepiej nie być w takim towarzystwie i z czystym sumieniem, powiedzmy, nie szkodzić Polsce. Nie szkodzić Polsce to zupełnie wystarczy w tych czasach. (…) Budowanie na etosie żołnierzy wyklętych formacji politycznych, które są neokomuną uważam za rzecz wstrętną.

Kowalski nie był na ostatnim marszu niepodległości i wyjaśnia to tak:

- Jeżeli za moich czasów, że tak powiem, hasło obowiązujące to było: „A na drzewach zamiast liści wisieć będą komuniści” – a dzisiaj ideolodzy Konfederacji uważają, że Rosja jest potencjalnym sojusznikiem, Chiny to już w ogóle wybawienie komunistyczne … No to moi drodzy, ktoś tu zwariował albo bierze grube pieniądze.

Kowalski podkreśla swoje tradycje rodzinne oraz nadmienia, że eksperyment współpracy z Rosją był ćwiczony przez Polaków już przez kilka wieków i dobrze dla Polski się to nie skończyło.