Kulminacją ataku na Kościół umoczony w aferze pedofilskiej stał się  film braci Sekielskich. To wstrząsający dokument. Po jego emisji w Internecie hierarchowie Kościoła przepraszają ofiary pedofili, zapowiadają walkę w podobnymi wypadkami. Kościół musi dokonać samooczyszczenia, aby choć poobijany, znów wrócił do swojej dawnej pozycji.

Nierozliczona pedofilia to nie jedyny asumpt do napaści na  Kościół, nie tylko ten skupiony wokół hierarchów, ale pojęty szerzej, obejmujący wszystkich chrześcijan. Trzeba przypomnieć podstawowe zagadnienie. Religia bez Kościoła nie istnieje To tylko tam, podczas mszy obcujemy bezpośrednio z Bogiem. l To tam, na ołtarzu Jezus ofiaruje Swoje ciało i krew, a my przez komunię św. jednoczymy się z Nim. Wiara nie umocniona mszą św., wypacza się, aby powoli zaniknąć i pozostawić człowieka obdartego z  sacrum. Pozostaje duchowa pustka, której liberałowie i lewacy walczący z wiarą nie wiedzą czym mają ją zastąpić.

Pedofilia to główne uderzenie w Kościół, ale drogi do jego poobijania są różne.  Nieoceniona w tej walce jest rola środowisk LGBT i wszelkiej maści feministek. Ten obecny atak rozpoczął się  od incydentu w płockim kościele i dotyczył Grobu Pańskiego.  W śród licznych grzechów wypisanych na kartonach znalazł się  gender i LGBT. Czy się to komuś podoba czy nie – ideologia gender i tęczowa rewolucja są grzechem. Każdy myślący człowiek musi to przyznać. Takie stwierdzenie wywołało burzę w tych środowiskach. Doszło do prowokacji podczas święcenia pokarmów. Przedstawiciel tego środowiska w święconkę wetknął tęczową flagę. Doszło do utarczki słownej z proboszczem i do wyrzucenia prowokatora ze świątyni.  Środowiska LGBT ruszyły do ataku. Rozpoczęto nocne akcje rozlepiania plakatów z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej z tęczową aureolą. Plakaty rozwieszano nie tylko na murach kościołów, ale na publicznych toaletach i śmietnikach. Okazało się, że plakaty rozlepiała znana działaczka lewacka psychoterapeutka Elżbieta Podleśna, znana miedzy innymi z napaści pod telewizją na Magdalenę Ogórek. Za profanację wizerunku Matki Boskiej została zatrzymana przez policję. Wszystko zgodnie z prawem, bo kto obraża uczucia religijne podlega karze. Jak było do przewidzenia Podleśna stała się „męczennicą” i znalazła gorących obrońców. Bo któż może karać za happening z jakimś tam obrazkiem. Trzeba katolików podrażnić, wywołać burzę. A wszystko to wpisać w przedwyborcze awantury. Chrześcijan można bezkarnie obrażać, drażnić ich uczucia religijne. Nic się nie stanie. Co innego, gdyby zbezcześcić symbole religijne islamu. Do tego zabrakło by im odwagi. A katolik po ciosie w jeden policzek, nadstawi drugi.

W imię takiej bezkarności wpisuje się wystąpienie redaktora naczelnego „Liberte” Leszka Jażdżewskiego, który w auli UW porównywał Kościół do świni taplającej się w błocie, a krzyż do pałki, którą kapłani zaganiają owieczki. A wszystkie te skandaliczne słowa padały przy ogólnym aplauzie zgromadzonych gości.  Sam Jażdżewski przyznaje się, że na swoją działalność bierze pieniądze od Niemców (Fundacja im. Friedricha Naumanna), jak i od Open Society Institute George`a Sorosa. Jego fundatorem jest również  Europejskie Forum Liberalne (EFL), którego przewodniczącym jest niemiecki polityk FDP Jurgen Martens.

No cóż, międzynarodowa machina niszcząca Kościół i nasze morale ruszyła pełną parą. Ważne abyśmy nie dali się jej skusić i nie poszli drogą, u której kresu jest jedynie nicość.