Sprawa dotyczyła instruktora tańca Pawła K., którego prokuratura oskarża o dziewięć przestępstw, w tym pięć o charakterze seksualnym na szkodę czterech małoletnich. Były to uczestniczki prowadzonego przez niego kursu tańca w Słupskim Ośrodku Kultury. Biedroń zapewniał w w „Kropce nad i” u Moniki Olejnik w poniedziałek, że jako prezydent Słupska podjął w tej sprawie „bardzo ważne decyzje”.

Neumann i Budka twierdzą jednak, że Biedroń kłamie, powołując się na słowa prokuratury, która oznajmiła, że nie wpłynęło do nich żadne zawiadomienie.

Szef klubu PO-KO Sławomir Neumann powiedział: "Nie mów nikomu - tak się zachował". Budka z kolei oznajmił: "Nie ma dla nas znaczenia czy jest to wasz poseł czy jest to były prezydent Słupska. Mówimy wyraźnie: „zero tolerancji dla tego typu zachowań”.