Powiedziała: "My nie chcemy zemsty za śmierć Wasyla. Chcemy prawdy: czy zmarł w pracy, czy w lesie. Na tym nam zależy. Bóg będzie sędzią. Boli nas to, że Ukrainiec, z którym Wasyl mieszkał i pracował nie pomógł mu. To bardzo bolesne".

Daria Czornej dodała też: "Trumny nie otworzono, Syn Wasyla ma dopiero 9 lat. Strasznie płakał. Chciał raz jeszcze ojca zobaczyć. Zasłabł podczas pogrzebu i nadal nie może dojść do siebie".