By wywołać nienawiść Warszawiaków do uczestników Marszu Powstania Warszawskiego, lewicowcy rozdawali ulotki, w których porównali polskie i katolickie symbole (rękę z mieczem, krzyż celtycki) z symbolami nazistowskimi (runami SS, swastyką – co siekane na lewicowych ulotkach swastyka nieustawioną jako x tak jak używali ją Niemcy, tylko ustawioną jest w formie krzyża, w formie nieużywanej przez nazistów).

 

Na ulotkach rozdawanych przez lewicowców można było przeczytać, że „powstańcy stanęli przeciwko Trzeciej Rzeszy. Jej symbolami były: celtycki krzyż [...] Celtycki krzyż nosili ci, którzy 75 lat temu spalili to miasto. Maszerując z tym znakiem, oddajesz hołd nie Powstańcom, a okupantowi. [...] Nie świętuj pod symbolami armii, która zniszczyła Warszawę". W rozdawaniu kłamliwych ulotek wzięła udział dziennikarka Oko Press Agata Szczęśniak (o czym sama poinformowała na swoim portalu w artykule „Narodowcy: »Jedna kula, jeden Niemiec«. Policja na ich usługach blokuje pracę „lewackiej szczujni OKO.press"). Ulotki te powielane były też na profilu facebookowym Komitetu Obrony Demokracji i pochodziły z profilu Maja Rzeplińska.

 

Ciekawe czy Maja Rzeplińska cytowana przez KOD to Maja Rzeplińska opisana przez portal Niezależna pl. w artykule ''„Gazeta Polska" UJAWNIA: Córka Rzeplińskiego z pieniędzmi od Sorosa. Lista płac kontrowersyjnego miliardera''? W artykule można przeczytać, że „Pieniądze z podmiotów finansowanych przez Sorosa trafiają nie tylko na konto Stowarzyszenia 61, lecz także do portfela Róży Rzeplińskiej. [...] Warto również zauważyć, że na liście płac można też znaleźć Maję Rzeplińską, młodszą córką Andrzeja Rzeplińskiego. W Stowarzyszeniu 61 zajmuje się ona promocją".

 

Lewicowe brednie zawarte w plugawej ulotce nie mają nic wspólnego z rzeczywistością — żaden z oddziałów niemieckich operujących w Warszawie nie używał symbolu krzyża celtyckiego.

 

Haniebne działania lewicy plugawią pamięć polskich narodowców bohatersko walczących przeciwko Niemcom. Z niemiecki okupantem walczyło 100.000 żołnierzy NSZ i 80.000 żołnierzy NOW która scaliła się z AK. W powstaniu warszawskim w szeregach polskich sił powstańczych walczyło 4.800 działaczy ONR i kilkunaści tysięcy działaczy Stronnictwa Narodowego, część w oddziałach Armii Krajowej, część w oddziałach Narodowych Sił Zbrojnych.

 

Z nienawiścią lewicy spotyka się ręka z mieczem nazywana falangą. Jest to do dziś używany, od XVI wieku, symbol polskiej Marynarki Wojennej. W latach trzydziestych, kiedy sanacyjna dyktatura zakazała używać narodowcom Szczerbca (symbolu miecza Bolesława Chrobrego, służącego za miecz koronacyjny królów polskich), działacze Obozu Wielkiej Polski (na czele którego stał Roman Dmowski) zaczęli używać ręki z mieczem. Symbolu tego używali też działacze grupy „młodych" Stronnictwa Narodowego, a potem Ruchu Narodowo-Radykalnego. Wszyscy oni w czasie II wojny światowej bohatersko walczyli z niemieckim okupantem.

 

Na lewicy funkcjonuje wiele kłamstw. Są one tak popularne, że lewicowcy traktują je jako coś oczywistego, i bez oporów non stop powtarzają. Jednym z takich kłamstw jest nieprawdziwe stwierdzenie o tym, że krzyż celtycki był jednym z symboli Waffen SS, a ostaniu twierdzili, że symbolem tym posługiwali się Niemcy mordujący Polaków podczas Powstania Warszawskiego.

 

Skorzystanie z internetu i wizyta na stronach opisujących symbolikę dywizji SS unaocznia, że żadna z dywizji SS nie używała tego symbolu.

 

Waffen SS była to armia zjednoczonej Europy zdominowanej przez Niemców. W Waffen SS znalazło się: 3.000 Albańczyków, 23.000 Belgów, 15.000 Walonów, 50 Brytyjczyków, 1.000 Bułgarów, 30.000 Chorwatów, 10.000 Duńczyków, 3.500 Hindusów, 20.000 Estończyków, 1.000 Finów, 15.000 Węgrów, 39.000 Łotyszy, 50.000 Holendrów, 6.000 Norwegów, 8.000 Francuzów, 20.000 Włochów, 25.000 Ukraińców, 12.000 Rosjan i Białorusinów, 50.000 Kozaków, 8.000 Tatarów, Azerów, Turkmenów, Kirgizów i Uzbeków, 3.000 Rumunów, 15.000 Serbów, 1.000 Hiszpanów, 130 Szwedów, 800 Szwajcarów, oraz niewielka ilość Słoweńców, Greków, Czechów, Litwinów, Luksemburczyków.

 

Warto pamiętać, że przymusowo w szeregi niemieckich sił zbrojnych w czasie II wojny światowej wcielono 450.000 Polaków (200.000 z Pomorza, 200.000 z Górnego Ślaska). Polacy wcielani byli na terenach wcielonych do Rzeszy na podstawie policyjnego spisu ludności. Alternatywą dla przymusowo wcielanych, którzy odmawiali walki w szeregach niemieckiej armii, była kara śmierci. Od 1944 roku Polacy wpisani przymusowo na Volkslisty byli przymusowo wcielani nawet do Waffen SS. Dowództwo SS zakazało wszelkiej dyskryminacji wcielonych do SS Polaków.

 

Wśród symboli dywizji Waffen SS, jednostek będących owocem integracji europejskiej, znalazły się między innymi: germańskie runy, swastyki, czaszka, łeb konia, miecze, lew, pięść, dwugłowy orzeł, kwiatek, rózgi liktorskie (które dziś można zobaczyć na ogrodzeniu Zamku Królewskiego w Warszawie), pół orła, dwa granaty, czapkę ze skrzydełkami. Nie było jednak wśród symboli Waffen SS krzyża celtyckiego, co nie przeszkadza lewicy kłamać, że jest to symbol używany przez Waffen SS.

 

Prócz bzdurnej lewicowej ulotki rozdawanej 1 sierpnia na ulicach stolicą, przykładem popularności lewicowego kłamstwa o krzyżu celtyckim jest opublikowany na „Wiadomości Gazeta pl." artykuł Wiktorii Beczek „"Biała Europa" to nie marzenie o śnieżnej zimie. A minister udaje, że rasizmu nie ma", w którym autorka stwierdziła, że „krzyż celtycki (używany w czasie II wojny światowej m.in. przez niektóre oddziały Waffen SS)".

 

Na związanej z KOD stronie Koduj 24 w artykule „Przemarsz narodowców w Warszawie zablokowany" anonimowy autor stwierdził, że „Z okazji 1 maja cztery organizacje nacjonalistyczne: Szturmowcy, stowarzyszenie Niklot, Kongres Narodowo-Społeczny oraz Autonomiczni Nacjonaliści zorganizowali »Szturmowe Święto Pracy 2018«. Postanowili „świętować", przynosząc ze sobą m.in. flagi z celtyckimi krzyżami i czarnymi słońcami (symbolami Waffen—SS) oraz emblematy Narodowego Odrodzenia Polski".

 

W jednej z dyskusji internetowych znalazłem informacje, że „krzyż celtycki wylądował na kołnierzach 33 Dywizji Waffen SS Charlemagne". Problem polega jednak na tym, że symbolem widocznym na naszywkach patkach kołnierzyka jest litera X w kole (zapewne X to forma zapisu Ch od Charlemagne), a nie krzyż celtycki. Symbol ten jest zresztą opisywany jako „X" na stronach zajmujących się militariami.

 

Naszywka 33 Dywizji Waffen SS Charlemagne

Z racji na to, że litera „X" w kole była na naszywkach 33 Dywizji Waffen SS Charlemagne, dziś (idąc krętymi drogami nieustraszonych pogromców faszyzmu) o odwoływanie się do nazizmu można oskarżać serie komiksów „X men", a nie osoby posługujące się krzyżem celtyckim.

 

Symbol siedziby komiksowych X menów

 

Zresztą na podobnej zasadzie można doszukiwać się analogii między trupią czaszką, która była symbolem 3. Dywizji Pancernej SS "Totenkopf", a piratami, w tym i kapitanem Jackem Sparrowem z Karaibów, których symbolem też jest czaszka.

 

Na stronie Centrum Analiz Ruchów Neofaszystowskich „Stop nacjonalizmowi" w artykule „Krzyż celtycki" autora podpisującego się jako Ambroży Mucha znajduje się informacja, że „Nasjonal Samling (Narodowa Jedność) powstała 13 maja 1933 roku była ugrupowaniem Vidkuna Quislinga, najsłynniejszego nazistowskiego kolaboranta w Europie. Partia używała żółtego krzyża celtyckiego na czerwonym tle. Naturalnie symbol ten trafił również na mundury Norweskiego Legionu Waffen SS".

 

Jednak wizyta na stronach opisujących symbolikę „Nasjonal Samling" unaocznia, że symbol używany przez norweskich ekstremistów niezbyt podobny jest do krzyża celtyckiego, jaki dziś można zobaczyć na nacjonalistycznych demonstracjach. Ramiona krzyża celtyckiego wychodzą poza okręg, natomiast w norweskim symbolu podobnie jak w krzyżu gnostyckim ramiona nie przekraczają okręgu.

 

Symbol „Nasjonal Samling" Wikipedia

 

Nie da się ukryć, że niezwykle popularnym symbolem jest wśród młodych nacjonalistów krzyż celtycki (krzyż w kole, którego ramiona wystają poza okręg), zwany też krzyżem słonecznym (będącym symbolem słońca).

 

Symbol ten był i jest obecny od tysiącleci wśród: Indoeuropejczyków, Słowian Wschodnich, pogan ze Skandynawii (atrybut Odyna — Wodana), chrześcijan z Brytanii i Irlandii (koło jest symbolem świata, krzyż Jezusa, więc krzyż w kole symbolizuje świat Jezusa), ezoteryków, neonazistów, białych rasistów. Symbol ten powszechny jest w polskich kościołach katolickich.

 

Wybitny znawca symboli ksiądz profesor Andrzej Zwoliński uważa, że „ze względu na różnorodne występowanie krzyża celtyckiego, interpretacje jego znaczenia należy uzależnić od konkretnej sytuacji i uwarunkowań".

 

Przykładem nieporozumień z symbolami może być to, że do krzyża celtyckiego (którego ramiona przechodzą przez okręg) podobny jest krzyż gnostycki (krzyż w kole, którego ramiona nie przechodzą przez okręg). Krzyż gnostycki jest symbolem gnostyków, zespołu wierzeń czerpiących elementy z chrześcijaństwa (niebędącego jednak chrześcijaństwem), greckiego pogaństwa i egipskiego hermetyzmu.

 

Jan Bodakowski