Jak informuje wydawnictwo Ostoja wydawca pracy „Cywilizacja bizantyjska", książka ta to „jedno z najważniejszych dzieł Konecznego". W pracy tej ten polski wybitny historyk „omawia genezę, rozwój i wpływ kultury bizantyjskiej, także w Europie. Podkreśla, że rysem znamiennym jest jej rozbrat w dziedzinie moralności między życiem prywatnym a publicznym, co wywiera szkodliwy i destrukcyjny wpływ na życie Europy i świata zachodniego. Na uwagę zasługują szczególnie końcowe rozdziały omawiające trwały wpływ cywilizacji bizantyjskiej na ruchy religijne Europy zachodniej, powstanie systemu rządów absolutyzmu oświeconego, aż po politykę rządów państw niemieckich przed zjednoczeniem Niemiec w 1870 roku".


Jak wszyscy wiemy, Unia Europejska jest tworem niemieckim, co wyjaśnia jej tożsamość zakorzenioną w cywilizacji bizantyjskiej. Jak można przeczytać w Wikipedii „według Konecznego bizantynizm niemiecki ukształtował się w X wieku, kiedy to wraz z powstaniem Świętego Cesarstwa Rzymskiego nastąpiło przeniesienie wielu teorii dotyczących filozofii władzy z Bizancjum na grunt niemiecki. Od tego czasu bizantynizm rozwijał się w Niemczech obok cywilizacji łacińskiej, a prawnicy i filozofowie niemieccy bardzo rozbudowali pojęcia bizantyjskie. Charakteryzował się uznawaniem władzy świeckiej za najważniejszą (cezaropapizm, zasada Cuius regio, eius religio). Ponadto wywyższał prawo państwowe ponad prywatne (tzw. monizm prawa publicznego), a obowiązki publiczne uważał za najważniejszą powinność ludności. Zaowocowało to doprowadzoną do perfekcji biurokracją oraz marginalizacją społeczeństwa w państwie. Za twory czysto bizantyjskie Koneczny uważał ze względu na ww. cechy państwo zakonu krzyżackiego w Prusach oraz znacznie późniejsze Królestwo Pruskie i stworzoną przez nie II Rzeszę. Od zjednoczenia Niemiec w 1871 bizantynizm stanowił dominującą siłę w polityce niemieckiej. Kres bizantynizmu niemieckiego jako dominującego nurtu myśli politycznej i prawnej stanowi rok 1945. Koneczny uważał niemiecką wersję bizantynizmu za najdoskonalszą i najprężniejszą emanację cywilizacji bizantyjskiej w historii".

 

Choć w na przełomie XX i XXI wieku na polskiej prawicy Feliks Koneczny był bardzo ważną postacią, to niestety wraz z upadkiem intelektualnym środowisk prawicowych, można odnieść wrażenie, że odszedł w niepamięć.

 

Feliks Koneczny urodził się w 1862, a zmarł w 1949 w Krakowie, w latach 80 XIX wieku ukończył historie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracował naukowo aż do chwili, gdy został usunięty z Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie przez sanacyjną dyktaturę.


Jak można przeczytać w Wikipedii Feliks Koneczny „w swoich pracach historycznych podkreślał pozytywny wpływ Kościoła katolickiego na rozwój społeczeństwa (ukazując m.in. jak w konfliktach władzy państwowej z Kościołem, rodziły się samorządy i przekonanie o prawach społeczeństwa względem władcy) oraz dominującą rolę idei w historii, tak np. w »Teorii Grunwaldu« (1910) pokazuje, że zwycięstwo nad zakonem krzyżackim było wynikiem nie tyle przewagi militarnej, ile wyższości idei samostanowienia narodów, opracowanej przez Stanisława ze Skalbmierza i Pawła Włodkowica, nad będącymi podstawą moralną i prawną dla roszczeń krzyżackich, uniwersalizmami cesarskim i papieskim. Często podkreślał też fałszywość teorii deterministycznych, ukazując wpływ wybitnych jednostek na dzieje. Uwypuklał narodowościowy charakter konfliktów polsko-niemieckich, a później polsko-krzyżackich i jego zdaniem negatywną rolę Żydów w dziejach Polski. Przykładał także dużą wagę do badań rozwoju administracji – „Dzieje administracji w Polsce" (1924) oraz rozwoju gospodarczego – „Rzut oka na polskie dzieje gospodarcze" (1918)".

 

Feliksa „Koneczny w swoich pracach często poruszał kwestię stosunków polsko-rusińskich", głosząc, „że tereny Grodów Czerwieńskich, jak i całej Rusi Czerwonej pierwotnie należały do Polaków [Lachów], a Rusini stanowili element »przybyły« (obcy etnicznie) na tych terenach. Uważał, że błędem jest powszechne mniemanie, jakoby Polacy przybyli na te tereny jako osadnicy w drugiej połowie XIV wieku, za Kazimierza Wielkiego. Kozaków zaliczał do cywilizacji turańskiej – uważanej przez siebie za pozbawioną moralności, nietrwałej i nastawionej jedynie na gromadną ekspansję, której przewodzi jednostka mająca w swoim władztwie ślepy tłum posłuszny jej zwierzchnictwu. Twierdził, że nowa świadomość narodowa w przypadku Kozaków (wcześniej istniała jedynie odrębność wyznaniowa) wykształciła się na rubieżach Rzeczypospolitej dopiero w XVII wieku i to niezaprzeczalnie dzięki wpływom polskim, bez których nie miałoby to miejsca. Uważał, że państwo polskie dostarczyło tej nowej kształtującej się narodowości wszystkiego niezbędnego do jej ostatecznego wykrystalizowania, jednak Kozacy ze względu na powszechny analfabetyzm, pozbawienie rozpędu kulturalnego i powszechną ciemnotę i anarchię rozpętali między sobą wojny, co zakończyło się całkowitą destrukcją początkowego poczucia narodowego. Zwracał uwagę, że poczucie narodowe (w tym wypadku zwane „ukrainizmem"), które po raz kolejny pojawiło się na tych terenach w XIX w., nie miało najmniejszego związku genetycznego z narodowością ruską formacji pierwszej (kozackiej), bowiem ta pierwsza po krótkim okresie stała się „czarną masą", po której nie pozostało nawet śladowe piętno świadomości, czy też kultury.


W swoich pracach Feliks Koneczny podkreślał, że celem „Polski jako państwa i Polaków jako narodu. [...] było (czy też powinno być) głoszenie i dowodzenie nadrzędności prawa moralnego nad dążeniem za wszelką cenę do skuteczności w polityce, a także rozpowszechnianie idei dobrowolnej unii między narodami, której najdoskonalszy przykład widział w Uniach polsko-litewskich".

 

Feliks Koneczny „zwalczał wszystkie historiozofie deterministyczne jak: marksizm, heglizm, teorie Towiańskiego, Hoene-Wrońskiego i Vico, a także rasizm i darwinizm społeczny. Uważał też, że nie można przy pomocy historiozofii przewidzieć przyszłego rozwoju ludzkości".


Dla Feliksa Konecznego cyklizacja była „metodą ustroju życia zbiorowego", a „odmianami cywilizacji są kultury".


Opisując cywilizację bizantyjską Feliks Koneczny stwierdził, że została ona „ukształtowana w Cesarstwie rzymskim, a następnie w Cesarstwie Bizantyjskim, na przełomie starożytności i średniowiecza. Choć nazwę wzięła od państwa bizantyjskiego, to wiele jej cech było widocznych już w późnym cesarstwie rzymskim. Z dziedzictwa rzymskiego brała przede wszystkim prawo publiczne, które Koneczny uważał za efekt wpływów wschodnich, od początku obcy cywilizacyjnie Rzymowi i stanowiący jedną z przyczyn jego upadku. Jednocześnie wbrew rzymskiej tradycji, stawia prawo publiczne ponad prawem prywatnym. Religią tej cywilizacji jest chrześcijaństwo, ale głosi ona zwierzchność władzy politycznej nad duchową i niezależność polityki od moralności, władcy bizantyjscy nie tylko wyznaczali biskupów (w czym, w przeciwieństwie do świata zachodniego, nie spotkali się z żadnymi oporami Kościoła), ale rozstrzygali też spory dogmatyczne. Takie stanowisko musiało zdaniem Konecznego doprowadzić do trwałej schizmy w Kościele. Przedstawia on więc prawosławie jako produkt cywilizacji bizantyńskiej w kontraście do katolicyzmu, który stworzył własną cywilizację. Państwo w cywilizacji bizantyńskiej tworzyło potężną biurokrację i bardzo rozbudowane prawo, regulujące wszystkie dziedziny życia. Charakteryzowało się ono znacznym uciskiem fiskalnym powodującym niekiedy wyludnienie całych prowincji, czy masowe ucieczki na pustynie (jak było w Egipcie). Posiadało, w przeciwieństwie do większości państw średniowiecznych, stałą zaciężną armię. Historię Bizancjum Koneczny opisuje jako dzieje nieuniknionego upadku. Rozrośnięty do przesady aparat państwowy powoduje niedorozwój społeczeństwa, upadek nauki, sztuki i literatury. Długotrwałość tego upadku (zwłaszcza gdy porównamy ją z upadkiem cesarstwa zachodniego), tłumaczy on pozorną przewagą mechanizmu nad organizmem: mechanizm może działać nawet wtedy, gdy działanie to nie ma już żadnego celu. Rozwinięte społeczeństwo zachodnich prowincji cesarstwa zdaniem Konecznego po prostu nie chciało kontynuować jego ułomnych tradycji politycznych i wolało podporządkować się władcom barbarzyńskim (jako przykład takiego świadomego wyboru politycznego ukazuje on Kasjodora, którego uważa za jednego z twórców cywilizacji łacińskiej), podczas gdy na wschodzie mechanicznie podtrzymywano skazane na upadek państwo, wbrew interesom społeczeństwa (tej sprzeczności interesów dowodzi Koneczny licznymi przykładami obywateli cesarstwa cieszących się z podboju swoich prowincji przez barbarzyńców). Cywilizacja ta nie upadła jednak razem z państwem bizantyjskim, gdyż wcześniej na przełomie IX i X wieku opanowała znaczną część Niemiec, gdzie rozpropagowała ją cesarzowa Teofano. Stąd miały wynikać późniejsze walki cesarzy niemieckich (zwłaszcza Fryderyka II) z papiestwem. Późniejszymi wcieleniami cywilizacji bizantyńskiej w Niemczech były zakon krzyżacki i Prusy (kultura niemiecko-bizantyńska). Podobnie jak na wschodzie cywilizacja ta wykształciła prawosławie, tak na zachodzie wykształciła protestantyzm, który znów podobnie jak prawosławie faktycznie uznał dominację władzy politycznej nad kościelną (cuius regio, eius religio). Zdaniem Konecznego Cywilizacja bizantyńska ma dziś znaczny i negatywny wpływ na większość państw zachodnich, co wyraża się m.in. w: rozbudowie biurokracji i prawa ograniczającego coraz więcej dziedzin życia, eliminacji etyki z życia zbiorowego oraz militaryzacji".


Opis cywilizacji bizantyjskiej autorstwa Feliksa Konecznego doskonale pasuje do rzeczywistości Unii Europejskiej i Polski.


Jan Bodakowski