Jak wynika z przeprowadzonego przez Mariusza Zielke śledztwa dziennikarskiego, niektóre media miały ukrywać fakty związane z pedofilią w show-biznesie, bo wtedy na czacie był film braci Siekieslkich i grillowanie Kościoła katolickiego w Polsce.

Zielke w rozmowie z jednym z dziennikarzy otrzymał taką odpowiedź:

Wiesz, wszyscy się boją, że odwrócisz uwagę od pedofilii w kościele. Czas twoich publikacji jest fatalny. Wszyscy się zastanawiają w kogo to jeszcze uderzy. Trzeba było odczekać rok, może by to poszło – odparł.

W swoim dzisiejszym artykule na portalu salon24.pl Zielke komentuje tę wypowiedź następująco:

Hm, poczekać rok, może by poszło… bo trzeba bardziej grillować księży i kościół? Tylko czy naprawdę o to chodzi? Czy nam w ogóle chodzi o skończenie z tolerancją dla pedofilii? Wszyscy, którym opowiadam o tej sprawie mówią: „zabiłbym”, ale przecież nie chodzi o zabijanie ludzi, tylko o uniemożliwienie kontaktu z dziećmi osobom z autorytetem, które mogą go wykorzystać do osaczenia dziecka. W każdym środowisku.

Jak wysoka jest cena gierek politycznych? Dlaczego dobro dziecka i ogólnie dobro drugiego człowieka nie są na pierwszym miejscu. Wygląda na to, że chora mania władzy jest w niektórych środowiskach silniejsza niż moralność, etyka i zwykła ludzka uczciwość.