Warto więc zwrócić uwagę na publikacje naukowe o historii ruchu narodowego wydane kilkanaście lat temu. Jedną z nich jest opublikowana przez Dom Wydawniczy „Ostoja” praca Edwarda Węgierskiego praca „Fragmenty z dziejów Ruchu Narodowego i nie tylko. Lata walki i pracy (1889-2002)”.

Jak można przeczytać na stronie ''Ostoi” „wiek XIX był dla Polski stuleciem wielkich klęsk i strat narodowych. Dopiero jego koniec i początek XX przyniesie narodziny wielkiego, mądrego i przewidującego Ruchu Narodowego, rozwiązującego stojące przed narodem problemy. Rodzący się polski Ruch Wszechpolski musiał rozwiązać m.in. wielkie zagadnienie, jakim był stosunek jednostki do narodu, bowiem w tym problemie tkwił klucz do nowych, nadchodzących czasów. Wyjaśnili i rozwiązali te problemy w swej twórczości: Jan Ludwik Popławski, Roman Dmowski, Zygmunt Balicki, Zygmunt Wasilewski i in. A oto po jakich drogach doszliśmy do niepodległości”.

Kolejne rozdziały pracy są poświęcone lato: 1886–1914, 1914–1919, 1919–1926, 1926–1939, 1939–1945, 1945–1986, 1987–2002.

I dziś narodowcy aktywnie działają. Czego przykładem jest ich start w ramach Konfederacji w wyborach.

Z dzisiejszej perspektywy warto pamiętać o wolnorynkowych korzeniach Narodowej Demokracji w doktrynie „Przeglądu Wszechpolskiego” lat 1895-1905.

Narodowi Demokraci mieli szczęście żyć w miarę normalnych czasach. Pomimo że państwo polskie nie istniało, Polacy żyli bez destruktywnego interwencjonizmu państwowego i nie było potrzeby walki z tą patologią. Dzięki temu postulaty gospodarcze nie były istotnym punktem programu endecji.

Endecja domagała się wolności gospodarczej, oparcia systemu gospodarczego na własności, upowszechnienia własności wśród Polaków. Wolność gospodarcza była dla narodowych demokratów drogą do swobody politycznej niezbędnej do przetrwania i rozwoju świadomości narodowej. Kapitalizm był dla narodowej demokracji środkiem realizacji celu, jakim była niepodległa Polska. Endecja domagała się, by podatki były bezpośrednie, nie ukryte, niskie i proste, przeciwstawiała się biurokracji podatkowej, i wikłaniu państwa w stosunki pracy.

Narodowi demokraci występowali przeciw socjalizmowi. Głosili, że im mniej socjalizmu, tym więcej dobrobytu. Endecja faktami walczyła z socjalistyczną propagandą, przeciwstawiała się strajkom i nawoływaniom do walki klas, interwencjonizmowi państwa (będącemu instrumentem zniewalania narodu). Narodowa demokracja socjalistów oskarżała o odpowiedzialność za kryzysy gospodarcze. Endecy zwracali uwagę, że utopie socjalistów są niebezpieczne, a sami socjaliści są płytkimi intelektualnie dogmatykami. Narodowa demokracja socjalizm oskarżała o postawę antynarodową, kosmopolityczną, antyklerykalną i pro żydowską, oraz odmawiał socjalizmowi miana naukowości i realizmu.

Socjalizm gorszył endeków prymitywizmem intelektualnym i agresją. Był dla narodowych demokratów chorobą intelektualną i szkodliwą modą. Endecja nie akceptowała socjalizmu jako drogą do niepodległości, z racji na to, że dla lewicy klasa społeczna jest ważniejsza od narodu. Lewica według endecji rozbijała naród swoją walką klas. Narodowa demokracja lewice oskarżała o kłamstwa i demoralizację polityczną. Według Romana Dmowskiego, Józef Piłsudski przeczył swojemu patriotyzmowi, będąc socjalistą.

Narodowa demokracja promowała aktywne i świadome obywatelstwo. Według endecji Polacy mieli pomagać sobie wzajemnie, zamiast liczenia na pomoc zaborców. I dziś byłoby lepiej, gdyby Polacy przestali żyć mrzonkami o pomocy z Unii Europejskiej, za które to mrzonki przychodzi nam słono płacić. Narodowa demokracja w samo organizacji włościan widziała rozwiązanie bolączek polskiej wsi. Informacja była bronią endecji w walce o przetrwanie i rozwój narodu. Narodowi demokraci wymagali od klasy średniej aktywnej odpowiedzialności za państwo — wyrazem takiego zaangażowania było poparcie Władysława Reymonta i Jana Kasprowicza dla endecji.

Narodowa demorkacja występowała przeciw wypaczeniom rynku, spowodowanym brakiem narodowej solidarności, takim jak praca ciężarnych kobiet czy dzieci. Remedium na tę patologię miała być współpraca robotników z przedsiębiorcami. Wszelki problemy miały być rozwiązywane na drodze dialogu, a nie konfliktów. Endecja krytykowała socjalistów i ruch ludowy za rozbijanie solidarności narodowej.

Dla narodowej demokracji jednym z ważniejszych wyzwań była sytuacja wsi polskiej. Endecja widziała potrzebę samo organizacji włościan, modernizacji rolnictwa, upowszechnienia edukacji, uporządkowania hipotek, komasacji gruntów, parcelacji gruntów magnackich za odszkodowaniem.

Z perspektywy czasu można endecji zarzucić kilka błędów, pomimo trwania przy antysocjalistycznych pryncypiach. Endecja domagała się niestety ceł. Z czasem coraz przychylniej postrzegała etatyzm, na szczęście tylko nieznaczny. Sprzeciwiała się konkurencji. Domagała się redystrybucji podatków. Przeznaczania ich na kulturę i gospodarkę. Wyznaczenia ustawowego minimalnej wielkości gospodarstw rolnych, zaprzestania odbierania gospodarstw za długi. Narodowa demokracja domagała się też bezpłatnych biur pośrednictwa pracy i bezpłatnej nauki.

Błąd, tkwiący w tych pomysłach polegał, na nieprzewidzeniu, że interwencja państwa zazwyczaj nie rozwiązuje starych problemów, a rodzi nowe. Publiczne szkolnictwo nie edukuje, a jest instrumentem indoktrynacji i zniewalania dla rządzące kliki. Biura pośrednictwa pracy nie znajdują bezrobotnym pracy, a służą zapewnieniu pensji biurokratom z nadania politycznego. Wielkość gospodarstw rolnych najlepiej określają potrzeby rynku, a nie widzimisię urzędnika. Naród bardziej korzysta, gdy ziemię uprawia gospodarny rolnik, a nie nieszczęśnik, który popadł w długi. Inwestycje i zainteresowanie państwa, prowadzi do tego, że dziedziny, które stały się obiektem zainteresowania państwa, nie świadczą usług narodowi, a stają się często dla narodu ciężarem.

Konkurencja jest mechanizmem zapewniającym narodowi najlepsze, w jak największym wyborze, po najniższej cenie, dobra i usługi. Cła odbierają narodowi możliwość korzystania z dobrej zagranicznej produkcji, specjalizacji w tym, co polski przemysł mógłby najlepiej produkować i eksportować, zmuszają Polaków do marnowania sił i środków na to, w czym jesteśmy kiepscy, czym odbiera się Polakom możliwość życia w dobrobycie.

Dziś dziedzictwo endecji zobowiązuje nas do wyboru takich rozwiązań ustrojowych, które umożliwią Polsce odzyskanie niepodległości i budowę dobrobytu. Bogatsi o zabójcze doświadczenia socjalizmu, komunizmu, faszystowskiego korporacjonizmu, etatyzmu, fiskalizmu, interwencjonizmu i państwa opiekuńczego, wiemy, że drogą do niepodległości i dobrobytu jest jak najszersza wolność i ograniczenie roli państwa. Wiemy, że nieograniczone do niezbędnego minimum państwo, jest zagrożeniem dla egzystencji narodu.

 

Jan Bodakowski