Pierwszym z filmów ukazujących świat bez moralności są „Piranie", włoski dramat sensacyjny. W filmie (twórców kultowego serialu ,,Gomorra") w głównych rolach wystąpili Francesco Di Napoli, Viviana Aprea, Ar Tem. Bohaterami filmu są „nastolatki – Nicola, Tyson, Lollipop, Ciastek – chcą zarabiać pieniądze, kupować markowe ubrania i nowe skutery, nosić drogie zegarki. Kiedy ostatni z dawnych bossów mafii zostaje aresztowany, Nicola wpada na pomysł, że zrealizują swoje marzenia, zajmując jego miejsce. Uzbrojeni wyjeżdżają na ulice Neapolu i przejmują władzę. Są jak bracia, nie boją się więzienia ani śmierci, handlują narkotykami, zabijają bez skrupułów, niczym w grze na PlayStation". Jak słusznie zauważa dystrybutor filmu „Piranie" „to przerażający obraz młodego pokolenia, dla którego nie istnieje przyszłość. Liczy się tylko tu i teraz: pieniądze, władza, przeżyć" do jutra.


Świat nastolatków (główny bohater ma 15 lat) ukazany w filmie jest przerażający, ale zapewne prawdziwy dla zlaicyzowanego zachodu. Nie ma w nim religii, moralności i rodziny. Celem młodych jest ostentacyjna konsumpcja, a jedyną drogą awansu społecznego przynależność do organizacji przestępczej. Dzieje się to w kraju gdzie państwo jest teoretyczne, zwykli ludzie są sterroryzowani przez bandy dzieciaków, wysługujących się kryminalistom. Dzieciaków pewnie niemających pojęcia, że można żyć inaczej, niż kradnąc, bijać, ćpając i pijąc.

 

https://www.youtube.com/watch?v=WQv8EYmTMoc


Drugim filmem ukazującym zdemoralizowany świat jest film „Królowe zbrodni". Reżyserem filmu i autorem scenariusza jest Andrea Berloff. „Głównymi bohaterkami odważnego dramatu mafijnego ''Królowe zbrodni są kobiety''. Melissa McCarthy (''Druhny''), Tiffany Haddish (''Girls Trip'') oraz Elisabeth Moss (''Opowieść podręcznej'') grają żony gangsterów terroryzujących nowojorską dzielnicę Hell's Kitchen w 1978 r. Kiedy panowie, dzięki działaniom FBI, trafiają za kratki, kobiety, którym nie pozostało wiele ponad osobiste pobudki, przejmują sprawy irlandzkiej mafii w swoje ręce. Radzą sobie nadspodziewanie dobrze w każdym aspekcie mafijnej działalności — od przeprowadzania kolejnych przekrętów po dosłowne wykańczanie konkurencji".


Królowe zbrodni" to film oparty na komiksie. Bardzo atrakcyjny wizualnie, ale niemoralny, bo czyniący z przestępczyń atrakcyjne postacie – zadaniem popkultury powinno być kreowanie właściwych wzorców osobowych, a nie demoralizowanie odbiorców. Obraz niestety jest pełen atrakcyjnej przemocy, czarnego humoru, trzyma w napięciu i dostarcza rozrywki – niestety, bo jest nihilistyczny, i ukazujący moralność jako słabość, przeszkodę w osiągnięciu władzy i pieniędzy. Politycznie niepoprawnym akcent jest postać murzynki, która jednoznacznie stwierdza, że czarnych interesuje tylko posiadanie despotycznej władzy i pieniędzy, a moralność tylko osłabia. Film spodoba się pewnie feministkom (dla którym moralność jest nieistotna), bo ukazuje silne kobiety, które okazują się lepszymi kryminalistkami niż faceci.


https://www.youtube.com/watch?v=A-5d_PKy20c


Trzecim filmem ukazującym niemoralność bohatera był wyświetlany w kinach w całej Polsce, w tym i w warszawskim kinie Amondo, włoski dramat „Dogman". Bohaterem filmu jest „Marcello, lubiany przez całe miasteczko psi fryzjer, kochający ojciec i okazjonalny handlarz kokainą".


Akcja filmu rozgrywa się w nadmorskich rozwalających się blokach. Bohater jest równie szpetny fizycznie, jak świat, który go otacza. Wykazuje resztki moralności, ukrywając przed córką, że prócz mycia psów zajmuje się też dilerka narkotyków. To właśnie ta profesja sprawia, że zaczyna się bujać ze zdegenerowanym kryminalista narkomanem. Świat zdegenerowanego kryminalisty imponuje i uwodzi bohatera tak bardzo, że pomaga kryminaliście w dokonaniu przestępstwa, tracą wolność i przyjaciół. A jest to dopiero początek jego upadku, wynikającej z chorej potrzeby akceptacji, strachu, fascynacji niemoralnym życiem.


https://www.youtube.com/watch?v=weqtERhslbY
 

Jan Bodakowski