Kaczyński mówił także o ważnej roli państwa w życiu narodu, o naszej kulturze chrześcijańskiej, która wpisuje się w wielowiekową kulturę chrześcijańskiej Europy, o ważnej roli Kościoła i o naszej współczesnej drodze, którą idziemy, a która prowadzi na do dobrobytu.

Jeżeli społeczeństwo da mandat wyborczy Prawu i Sprawiedliwości na drugą kadencję, to Polska pójdzie drogą wyrównywania szans i zrównania nas w sferze poziomu życia do krajów rozwiniętych, takich jak Włochy czy Hiszpania.  W związku z tym partia rządząca zobowiązuje się do ustalenia minimalnej płacy pod koniec 2020r. na kwotę 3000 złotych, a na koniec 2023 roku podniesienie pensję do 4000 złotych. Nie zapomniano również o emerytach, którym w następnym roku będzie wypłacona 13 emerytura, a w 2021, zostanie ona wypłacona dwukrotnie. Rolnicy zaś otrzymają pełne dopłaty do hektara na europejskim poziomie. Ale aby do tego doszło, trzeba zwyciężyć w wyborach. Metodą zaś na zwycięstwo jest wytężona praca, praca i jeszcze raz praca, którą trzeba podjąć przez najbliższe tygodnie, „bo wtedy zwycięstwo przyjdzie na pewno. – mówił prezes – Fakty i prawda są po naszej stronie, ale usłyszymy jeszcze bardzo wiele kłamstw.(…) Zwyciężymy!” – zakończył swoje przemówienie Jarosław Kaczyński.

Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że od Polski zależy, czy zwalczy się system późnego postkomunizmu, bo nadal on w naszym państwie istnieje. Są do tej pory głębokie struktury antyrozwojowe, które nie są łatwe do przezwyciężenia, a jest to słabość instytucji, niedoskonałość systemu podatkowego, którą PiS dostał w spadku i podległość wobec zagranicy.  Premier mówił o propozycjach na kolejne lata rządzenia, o utworzeniu funduszu modernizacji szpitali. Na początek przeznacza się na ten cel 2mld, a w razie potrzeby fundusz będzie uzupełniany.  Utworzony zostanie także fundusz 100 obwodnic dla dużych, średnich miast, fundusz inwestycji w szkołę, która musi być nowoczesna, fundusz Kolej Plus zakładający dalsze remonty 150 dworców. Zapowiedział obniżenie podatków dla pracujących. Od 1 stycznia 2020 roku płaca minimalna wzrośnie do 2600 złotych. A dla przedsiębiorców skokowe podniesienie ryczałtu, dla małych i średnich przedsiębiorstw z 250 tys. euro do 1mnl euro, a w przyszłości do 2 mln euro. Zmniejszy się biurokrację i podatki. Liczenie ZUS od dochodu. Postawienie na odnawialne źródła energii. Premier zaznaczył, że „Czyste powietrze” i „Mój prąd” to są realne działania antysmogowe. Dla tych, którzy chcą w Polsce zrobić składowisko śmieci, przewiduje się zaostrzenie prawa karnego. No i dobra wiadomość, że za trzy, cztery lata Polska uniezależni się w końcu od Gazpromu, bo wtedy kończy się niekorzystna umowa na dostawy gazu, którą podpisał Waldemar Pawlak.

Beata Szydło w swoim wystąpieniu przypomniała, że kiedy Prawo i Sprawiedliwość obejmowało rządy, najniższa emerytura wynosiła 880 złotych. Podwyższono ją do 1tys., teraz do 1100 zł.. Kolejna podwyżka to 1200 złotych minimalnej emerytury. Obiecała, że kompleksowy pakiet dla rodzin będzie nadal realizowany.  Największa bolączka to służba zdrowia. To na nią zwiększą się nakłady. Do 2024 roku 6proc. PKB zostało na ten cel przeznaczone.  Rozszerzy się system stypendialny dla młodych studiujących medycynę. Powstanie nowy zawód asystenta medycznego, który odciąży od biurokracji zarówno lekarzy jak i pielęgniarki.

Wszystko to zostanie zrealizowane wówczas, gdy Polacy zaufają Prawu i Sprawiedliwości i 13 października dadzą partii rządzącej szanse na dalsze cztery lata. A Prawo i Sprawiedliwość wielokrotnie dowiodło, że swoich obietnic nie rzuca na wiatr, że zawsze się z nich wywiązuje. Co na współczesnej scenie politycznej jest ewenementem.

Dwie konwencje prawie w tym samym czasie i dwa światy. Tak jak to trafnie ujął jeden z polityków: PiS to duży statek śródlądowy, a KO to mały kajak dryfujący po wzburzonej wodzie.