Według strony zachodniej Kalibr są już w służbie, a ich wdrożenie było przyczyną złamania traktatu INF. Natomiast Iskander-K już w 2014 roku został przetestowany w locie o długości 2500 kilometrów, co było zakazane traktatem. I one także będą modernizowane.

Dla Polski rosyjskie oświadczenie ma istotne znaczenie, choćby z faktu istnienia tzw. bąbla anty dostępowego w obwodzie kaliningradzkim, czyli mówiąc inaczej jesteśmy pierwszym celem ataku.

Kalibry Rosjanie użyli podczas wojny w Syrii, odpalając je z małych (tanich) okrętów na Morzu Kaspijskim. Już wtedy Rosjanie sugerowali, że takie systemy rakietowe mogą "zapakować" w kontenery i przenieś je na lądowe nośniki jak TiR-y lub na wagony kolejowe. A mają one zasięg do 1500 km przy ładunku konwencjonalnym i do 2600 km przy ładunku termojądrowym.

Iskander (wg. oznaczeń NATO: SS-26 Stone) jest lądowym pociskiem balistyczny, krótkiego zasięgu (ograniczonym właśnie wypowiedzianym traktatem INF do 499 km dla wersji M) na mobilnej platformie samochodowej. Po udanej modernizacji jego zasięg ma wzrosnąć do 800 km (w wersji manewrującej do 1500 km). Natomiast przy zastosowaniu nowego rodzaju paliw rakietowych możliwe byłoby uzyskanie odpowiednio 1200 i 2500 km.

 

 

Opr. Piotr Błaszkowski