Zbigniew Herbert napisał już w swoim „Raporcie z oblężonego miasta”:

ci których dotknęło nieszczęście są zawsze samotni
obrońcy Dalajlamy Kurdowie afgańscy górale

Teraz na naszych oczach historia się powtarza. Kurdowie chwycą za broń, ale w obliczu przeważających sił wroga, przy biernej postawie organizacji międzynarodowych, będą musieli ulec.

Nie mamy wiele wspólnego z Kurdami, którzy reprezentują islam i jazydyzm poza trudnym położeniem geograficznym. Lud ten zamieszkuje przede wszystkim krainę zwaną Kurdystanem, podzieloną pomiędzy Turcję, Irak, Iran i Syrię. Od dawna chciał mieć własne państwo, ale jego sąsiedzi nie godzą się na to.

Erdogan powiedział, że jeśli Europa będzie protestować przeciwko inwazji, Turcja wyśle do Europy trzy miliony imigrantów, których zamierza odesłać do Syrii.