Płużański stwierdził: "Olga Tokarczuk dostała Nobla „za wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją reprezentuje przekraczanie granic jako formę życia”. Czy ten – przepraszam za słowo – bełkot – nie powoduje Państwa dreszczy? Dużo poważniejsze pytanie brzmi: Czy owa „wyobraźnia narracyjna” i „encyklopedyczna pasja” dopuszczają też kłamstwa o Polsce? Bo kalanie swojego gniazda nie powinno być nagradzane, ale piętnowane".

Dodał też: "A w zakończonych właśnie wyborach do parlamentu p. Tokarczuk agitowała za demokracją, przeciw autorytaryzmowi".