L. Ron Hubbard określa też scjentologię jako „prawdziwą psychologię”. Pisze: „tak naprawdę scjentologia jest nową, ale bardzo zasadniczą psychologią, w najbardziej dosłownym znaczeniu tego słowa – badanie ducha. (…) Zgodnie z trwającą od tysięcy lat tradycją, badania nad duchem i wszystkimi kwestiami duchowymi należą do religii. (…) Religia Scjentologiczna jest precyzyjna i dokładna, przeznaczona dla epoki nauk ścisłych”.

Scjentologia, stwierdza też jej twórca, „pojawiła się na skutek pogłębienia ludzkiej wiedzy o energii”. Człowiek bowiem „posiada teraz więcej informacji dotyczących energii niż kiedykolwiek przedtem”, w tym informacji o tej energii jaką jest jego umysł i informacji o „mechanizmie energetycznym” jakim jest jego ciało.

Jeśli poznałby dogłębnie energię – pisze L. Ron Hubbard – a w szczególności tę, z której sam się składa, i która sprawia, że myśli, tę energię, która była nim i przestrzenią go otaczającą, wtedy oczywiście poznałby siebie. A to jest rzecz, o którą zabiegał od tysięcy lat: poznać samego siebie. Scjentologia pozwoliła mu tego dokonać”.

Tak więc L. Ron Hubbard głosi wprost klasyczną doktrynę dojrzałego pogaństwa ( taka samą jak np. doktryna starożytnego greckiego orfizmu) – monizm: wszystko, tak duch jak i materia stanowione jest przez jedno tworzywo. Monizm przybiera w dojrzałym pogaństwie zawsze postać panteizmu: to tworzywo posiada w istocie naturę duchową i jest nieosobowym absolutem – można wprost powiedzieć – nieosobowym bogiem.

L. Ron Hubbard głosząc monizm głosi również, jak dalej zobaczymy panteizm. Skutkiem przyjęcia panteizmu jest głoszenie tezy, że człowiek, który jest tak jak ziemia, powietrze, rośliny czy zwierzęta bogiem jest tym bogiem w najwyższym stopniu (o ile oczywiście przyjmie na siebie te boskość i będzie chciał i potrafił ja uruchomić). W scjentologii również pojawia się, jak zobaczymy, ta teza.

Pogaństwo, które ją przyjmuje kwestionuje istnienie tej rzeczywistości, która nas otacza i którą spostrzegamy zmysłami. Gdyby bowiem rzeczywistość była taka jak jest podważałoby to boskość człowieka. Człowiek będzie bowiem bogiem tylko wtedy jeśli realna rzeczywistość będzie poddana jego woli i będzie efektem jego kreacji.

L. Ron Hubbard również odrzuca rzeczywistość jako coś realnego prezentując formułę: „Rzeczywistość = to czym rzeczy wydają się być = rzeczywistość jest pozorem”. Twierdzi też: „Jeśli ktoś całkowicie zaprzestanie robienia czegoś i przestanie się przyczyniać do produkcji danej rzeczy, to dla niego ta rzecz już nie istnieje. Jeśli człowiek przestaje tworzyć, powstaje nicość. Jeśli ktoś tworzy coś lub ogląda coś, co jest stworzone to ta rzecz jest nadal tworzona. Nawet jeżeli człowiek tworzy lewą ręka coś, o czym prawa ręka zapomniała, rzecz ta nadal istnieje. Innymi słowy, można coś tworzyć nie zdając sobie sprawy, że nadal jest to tworzone”.