Za wnioskiem głosowało 299 posłów, przeciwnych było 70. Do skrócenia kadencji parlamentu potrzebna jest większość dwóch trzecich, czyli 434 głosy.

Johnson, który stoi na czele rządu mniejszościowego, złożył wniosek o przedterminowe wybory już po raz trzeci, lecz podobnie jak w przypadku dwóch poprzednich - na początku września - opozycja nie poparła go.

Tym razem Johnson obiecywał, że jeśli posłowie zgodzą się na nowe wybory, rząd da im więcej czasu na pracę nad projektem ustawy o porozumieniu ws. wycofaniu się z UE.

Boris Johnson oświadczył po głosowaniu, że będzie ponownie zabiegał o rozpisanie wyborów w tym terminie.

Johnson zapowiedział, że rząd jeszcze w poniedziałek poinformuje o tym, że przedstawi w tym tygodniu pod głosowanie nowy projekt ustawy, "by doprowadzić do wyborów 12 grudnia, abyśmy nareszcie mogli wprowadzić brexit w życie" - powiedział premier.

Ustawa, która będzie jedynie stwierdzać, że wybory odbędą się w opisanym przez nią terminie, wymaga zatwierdzenia zwykłą większością głosów.

Grudniowy termin głosowania wciąż jest więc prawdopodobny, bo za wyborami w nieco wcześniejszym terminie opowiadają się mniejsze partie opozycyjne - Liberalni Demokraci i Szkocka Partia Narodowa.

IAR, PAP