Terlikowski napisał w Rzeczpospolitej: "Anachroniczny charakter tego pontyfikatu (nawet dobór cytatów i autorytetów w wypowiedziach papieskich jest charakterystyczna dla lat 60. i 70. XX wieku) nie powinien przesłaniać faktu, że Kościół potrzebuje reformy, że kwestie zarządzania, władzy, relacji między duchownymi a świeckimi powinny być przemyślane na nowo".

Dodał też: "Kłopot polega tylko na tym, że odpowiedzią na realne problemy nie jest powrót do pomysłów sprzed pół wieku, których częściowe wprowadzenie nie tylko nie stało się odpowiedzią na problemy, ale też zdecydowanie pogorszyło sytuację. Kościół musi szukać innych odpowiedzi i remediów, zamiast wciąż na nowo testować nieskuteczne rozwiązania".