Polski wymiar sprawiedliwości po ostatnich trzech dekadach można śmiało nazwać polskim wymiarem niesprawiedliwości, to po prostu jeszcze jeden puzzel w patologicznej układance stworzonej przez po okrągłostołowy układ. To niesprawiedliwość w majestacie prawa, z której ani byli, ani obecni sędziowie nie mają ochoty się rozliczyć. Tak jak przecieram oczy ze zdumienia oglądając telewizję Kurskiego, tak w niedzielę przecierałem oczy oglądając przekaz na żywo w TVN z kilku miast Polski, w których odbywały się protesty przeciwko porządkom w sądownictwie. TVN dwoił się i troił żeby przybliżyć nam jacy ci sędziowie są teraz biedni, gnębieni i poniżani, a przecież to takie światłe umysły, tacy roztropni i empatyczni ludzie. Mógłbym przybliżyć dziesiątki spraw w których dali przykład braku roztropności, braku logiki, elementarnej empatii czy przyzwoitości, w efekcie których wypuszczano zbirów na wolność, wsadzając jednocześnie ludzi do więzienia za kradzież batonika czy odbierając rodzicom dzieci. Mógłbym mówić o sędziach dokonujących kradzieży w sklepach i na stacjach benzynowych.

Sędziowie zamiast samemu dążyć do pozbycia się kompromitujących ich kolegów po fachu, twardo bronią interesów swojej grupy, zasłaniając się immunitetem, aby uciec od odpowiedzialności karnej. Sądy dyscyplinarne, które są powołane do dyscyplinowania sędziów zamiast przysłowiowej rózgi głaszczą kolegów po głowie użalając się nad ich ciężkim losem. Swego czasu z ust sędzi Ireny Kamińskiej padają słowa, że sędziowie „to zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi”. Tak nadzwyczajne są ich zarobki i przywileje w postaci służbowych mieszkań oraz poczucie bezkarności związane z poczuciem ich rzekomej nieomylności, którą przykrywa się korupcję, brak przygotowania i wiedzy, pobieżne analizowanie materiałów procesowych. W efekcie mamy tysiące pokrzywdzonych, w tym ludzi, którzy na skutek takich postaw stracili zdrowie lub życie. Mamy rozrost korupcji, szarej strefy i poczucie bezkarności.

Patologia w polskim wymiarze sprawiedliwości, to nie tylko kwestia postawy sędziów ponieważ nie lepiej sytuacja wygląda jeśli idzie o pion prokuratorski, a zwłaszcza komorników. Prokuratorzy wyjątkowo gorliwe ścigający ludzi w sprawach drobnych i przymykający oczy na sprawy mówiąc kolokwialnie "grube". Komornicy licytujący z premedytacją majątek sąsiadów dłużników albo słoiki z wekami matce wychowującej samotnie dzieci, której nie było już czego zabrać. Z urzędu komornika zrobiono zresztą, w pewnym momencie prywatny biznes, ale co skandaliczne pod egidą państwa. Tu również odpowiedzialność wobec mało gorliwych prokuratorów i nadgorliwych komorników była rzadko wyciągana.

Niedzielne protesty gorliwie transmitowane przez TVN były formą solidarności z zawieszonym sędzią Pawłem Juszczyszynem, który pośrednio przyczynił się do śmierci człowieka, któremu sąd mówiąc wprost zrabował majątek. Co ciekawe o bulwersującej i skandalicznej postawie sędziego Juszczyszyna informował nas właśnie sam TVN, który teraz skrzętnie postanowił usunąć z sieci materiał pokazujący prawdziwe oblicze sędziego. To kolejny przykład obłudy i manipulacji TVNu. TVN opatrzył swój artykuł poświęcony tym demonstracjom słowami: My naród, wspieramy protest sędziów! Nie wiem jaki naród miał na myśli TVN, bo na pewno nie mogło, tu chodzić o naród polski, który w rzeczywistości, w przeważającej części domaga się ukrócenia sądowej patologii.

Nie jestem specem od prawa więc nie chcę wypowiadać się na temat tego w jakim kierunku dokładnie powinna przebiegać reforma wymiaru sprawiedliwości, natomiast jako obywatel mający do czynienia z wymiarem sprawiedliwości wiem na pewno, że tę patologię trzeba jak najszybciej ukrócić. Polska to nie Indie i przysłowiowe święte krowy z polskiego wymiaru sprawiedliwości powinny odejść.