Francescę Di Giovanni jest 67-letnią prawniczką. Niezależnie od tego, jakie ma kompetencje i doświadczenie, uwagę przykuwa przede wszystkim to, że jest kobietą. Papież Franciszek zapowiadał, że chce aby kobiety miały większy udział w życiu kościoła.

Decyzja ta już narusza pewną wielowiekową tradycję, ale nie godzi jeszcze w wiarę. Problem w tym, że wygląda to na „oswajanie” ludzi z tym, że kobiety mogą sprawować funkcje dotąd zarezerwowane dla księży. Jeśli nawet, tak jak w tym przypadku, nie chodzi tutaj o funkcje sakramentalne, to jednak jest to swoisty krok naprzód – już kobiety czytają na ambonie, są ministrantkami, przejmują kolejne funkcje liturgiczne, a niedługo będą zarządzać Watykanem.

Nawet malutkie krople drążą skałę, a to jest przecież zmiana, która była niewyobrażalna jeszcze kilka lat temu.