Wideo. Hołownia bez komunii, Rosja nadal szkaluje Polskę, ostro z PE, USA-Chiny, Iran


Jak informuje strona internetowa tygodnika „Do rzeczy" w programie Gość Polsat News „Szymon Hołownia został zapytany przez Bogdana Rymanowskiego, czy gdyby był prezydentem, podpisałby ustawę zaostrzającą przepisy dotyczące aborcji. – Uważam, że ustawy nazywanej "zgniłym kompromisem", ale jednak kompromisem, wypracowanym w debacie długiej i ostrej, nie należy zmieniać ani w jedną, ani w drugą stronę – przyznał w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Jak podkreślił, naruszenie kompromisu "wywoła wojnę światopoglądową w Polsce"".

 

Po tej pro aborcyjnej deklaracji karmelita bosy z kościoła pod wezwaniem Świętej Trójcy na Solcu nie chciał udzielić Hołowni komunii. Rzecznik prasowy archidiecezji przeprosił akceptującego aborcje polityka. Zachowanie rzecznika jest szokujące, zdrowy rozsądek nakazuje przyznać racje duchownemu, który odmówił komunii politykowi akceptującemu aborcję. Niestety prawo kanoniczne w kwestii komunii dla proaborcyjnych polityków, nie jest tak jednoznaczna, jakby to wynikało ze zdrowego rozsądku. Z prawa kanonicznego może wynikać, że polityk głosujący za aborcją nie ponosi wprost winy za aborcje i może przyjmować komunię.

 

Jak można przeczytać w artykule ojca Piotra Skoniecznego OP (Uniwersytetu Papieskiego św. Tomasza z Akwinu Angelicum, z Rzymu) „Sprawca aborcji: głos w dyskusji nad przestępstwem z kan. 1398 KPK" opublikowanym w czasopiśmie „Annales Canonici 11 (2015) • s. 195–216" „W miarę jasny i bezsporny w doktrynie kanonistycznej jest brak związku przyczynowego, a zatem i jakiegokolwiek sprawstwa przestępstwa kanonicznego aborcji odnośnie do: polityków, którzy głosują za ustawą dopuszczającą aborcję; popierających i finansujących ruchy aborcyjne; członków tego typu ruchów (np. Catholics for Choice). W tych przypadkach chodzi nie tyle o konkretny, pożądany skutek przestępny (śmierć danego dziecka poczętego), lecz o abstrakcyjną, ogólną ideę aborcji jako takiej. Takie zachowania zaś nie są objęte hipotezą kanonicznej normy sankcjonowanej zakazującej aborcji. Oczywiście pozostaje moralna odpowiedzialność za udział w złu i grzech ciężki. Stąd postulować należy w takich przypadkach publicznych i szerzących zgorszenie zastosowanie kan. 915, czyli odmowę udzielenia komunii świętej, ewentualnie, w szczególnie ciężkich przypadkach, nałożenie kary ferendae sentnentiae na podstawie kan. 139955".

 

Istotne jest to, że w myśl tych przepisów politycy głosujący za aborcją nie odpowiadają za zabicie dziecka, po drugie postulowane, a nie obligatoryjne jest nieudzielenie komunii. Dodatkowo w wypadku Hołowni nie miał on okazji zagłosować (itp. za aborcją). Sytuacja ta zresztą pokazuje potrzebę zmiany przepisów Kodeksu Prawa Kanonicznego, tak by obligatoryjne było odmawianie komunii politykom, którzy popierają aborcje, nie popierają prac nad zakazem aborcji, lub deklarują poparcie dla aborcji, lub brak poparcia dla zakazu mordowania dzieci. Warto byłoby z taką petycją zwrócić się do Watykanu. Petycję taką powinny poprzeć podpisy zbierane pod kościołami.

 

Przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin podczas otwarcia wiosennej sesji Dumy Państwowej stwierdził, że „w Polsce zabito największą część narodu żydowskiego w całej Europie. I jest to nieprzypadkowe [...], dlatego że właśnie w Polsce rozmieszczono setki obozów koncentracyjnych, obozów śmierci, gdzie konsekwentnie likwidowano Żydów, Słowian, jeńców wojennych innych narodowości. Pod wieloma względami sprzyjała temu atmosfera przedwojenna w Polsce i stanowisko władz tego kraju, które wzniecały antysemickie nastroje w społeczeństwie i tworzyły grunt pod późniejsze ludobójstwo, Holokaust. Za to obecne kierownictwo Polski powinno przeprosić Żydów i cały świat".


Ruski po pierwsze ignoruje fakt, że II wojnę światową wywołały nazistowskie Niemcy i komunistyczna Rosja, i oba te kraje odpowiadają za zbrodnie nazistowskie i komunistyczne, w tym te popełnione na Polakach — Rosja sowiecka odpowiada za okupacje ponad połowy terytorium Polski, eksterminację milionów Polaków na okupowanych terenach (zabitych od razu, lub w trakcie deportacji w głąb ZSRR). Ofiarami podobnych zbrodni padli też przedstawiciele innych okupowanych przez komunistyczną Rosję narodów, przed wojną, w jej trakcie, i po niej – między innymi Rosja komunistyczna w latach 1937-1938 dokonała rasistowskiego ludobójstwa Polaków w ramach ''Akcji Polskiej'' mordując tylko z przyczyn etnicznych 250.000 Polaków mieszkających w sowieckiej Rosji i wynaradawiając oraz skazując na zagładę 500.000 polskich dzieci.

 

Wbrew kłamstwom ruskiego Polacy nie mają nic wspólnego z holocaustem. Holocaust był dziełem okupujących Polskę Niemców — Niemcy okupowali Polskę wbrew Polakom, Polacy nie kolaborowali z Niemcami, tylko z nimi walczyli. Niemcy dużą część niemieckich obozów zagłady zlokalizowali na terenach Polski z dwóch przyczyn. Po pierwsze, przez to, że Polacy byli tolerancyjni dla Żydów, najwięcej Żydów w Europie mieszkało na ziemiach polskich — Niemcy jako naród przedsiębiorcy uznali, że taniej jest mordować Żydów tam, gdzie mieszkali, niż transportować większość Żydów ich z miejsca zamieszkania na ziemiach Polskich do innego miejsca zagłady. Po drugie polska leży w środku Europy i dlatego najwygodniej dla Niemców było do niemieckich obozów zagłady zwozić Żydów z całej Europy. Opinia Polaków znajdujących się pod niemiecką okupacją dla Niemców nie miała znaczenia.


Jan Bodakowski