Dr Łukasz Adamski dla Gazety Prawnej opisuje kampanię Putina jako neostalinowską: „W Rosji obserwujemy powrót do neosowieckich, wręcz neostalinowskich interpretacji historycznych. Putin w ostatnich latach uznał się za kapłana kultu stalinowskiego ZSRR. Najwyżsi rosyjscy funkcjonariusze państwowi mówią o polskim rządzie, który <<uciekł>>, i o tym, że 17 września 1939 r. rozpoczęła się <<operacja pokojowa Armii Czerwonej>>, a nie agresja na Polskę.” Wielkie wzburzenie Polaków wywołała wypowiedź Jewgienija Satanowskiego, prezesa Instytutu Bliskiego Wschodu na antenie rosyjskiego, państwowego kanału Rossija 1. Satanowski usprawiedliwił mord w Katyniu twierdząc, że „Stalin po prostu wypełniał obowiązki głównodowodzącego armią”, oraz: „żaden normalny dowódca wojskowy nie pozostawiłby na swoich tyłach grupy dobrze przygotowanych oficerów z wrogiej armii”.

W antypolskich atakach nie ustają też politycy izraelscy. Jak poinformował publicysta "Wirtualnej Polski" i tygodnika "Do Rzeczy" Marcin Makowski, były Minister Spraw Zagranicznych Izraela Silvan Shalom powiedział w izraelskich mediach, że Israel Katz "nie musi przepraszać" za słowa o antysemityzmie wysysanym przez Polaków z mlekiem matki, bo "są Polacy, którzy współpracowali z nazistami". W przypadku Izraela i środowisk żydowskich, w tle jest jeszcze sprawa bezspadkowych roszczeń, a więc próby legalnej grabieży ogromnego majątku Polaków.

Do ataku na Polskę przyłączyła się znana aktywistka klimatyczna Greta Thunberg. 16-latka przy okazji Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. 16-latka wspomniała o swojej wizycie w Polsce, mówiąc o Polsce jako „kraju, który wydaje się rozumieć, że musi się zmienić bardziej niż inni”. Można by było puścić mimo uszu to, co mówi rozwydrzona nastolatka, lecz z pewnością jej głos jest głosem sterujących nią globalistów, którzy za cel ataków obrali Polskę, kraj na tle Europy dosyć konserwatywny, zarówno pod względem duchowym jak i materialnym (w wymiarze pozyskiwania energii).

Jedno jest pewne: Polska jest na celowniku wielu potężnych sił. Musimy się bronić, chociażby prowadząc oddolne kampanie informacyjne w internecie, odkłamujące naszą wspaniałą historię. Państwo polskie nie może także ugiąć się pod szantażem ekologizmu, nazywanego prześmiewczo „gretynizmem”. Polska energetyka a zarazem gospodarka stoi na węglu, i musi tak pozostać, póki będzie się to nam opłacać.