Przed II wojną światową leżące w powiecie buczackim województwa tarnopolskiego Puźniki liczyły około 800 mieszkańców, w zdecydowanej większości Polaków. Rodzin ukraińskich i mieszanych było tylko kilka.

We wrześniu 1939 r. wieś została zajęta przez wojska radzieckie, z początkiem 1940 r. kilkudziesięciu mieszkańców wywieziono na Syberię. Po wybuchu wojny między Niemcami i ZSRR w czerwcu 1941 r. Puźniki znalazły się pod okupacją hitlerowską. Rozpoczęło się prześladowanie polskiej ludności wsi przez kolaborującą z okupantem policję ukraińską.

W 1943 r., pod wpływem doniesień o mordach ukraińskich nacjonalistów na Polakach, w Puźnikach zawiązała się polska samoobrona wspierana przez lokalne struktury AK pod dowództwem por. Mieczysława Warunka. Dzięki niej we wrześniu tego roku bez większych strat udało się odeprzeć kilka ataków ze strony UPA.

W lipcu 1944 r. Puźniki zostały ponownie zajęte przez wojska radzieckie. Por. Warunek, który ujawnił się przed sowietami, został aresztowany i zesłany do łagrów. Większość mężczyzn ze wsi została wcielona do Wojska Polskiego lub do Istriebitielnych Batalionów (IB) działających pod komendą sowiecką. Osłabiło to znacznie potencjał obronny wsi, w której pozostały przede wszystkim kobiety, dzieci i starcy.

Z początkiem lutego 1945 r. ataki ukraińskich nacjonalistów na miejscowości powiatu buczackiego przybrały znacząco na sile. W nocy z 4 na 5 lutego dokonali oni napadu na polskich mieszkańców Barysza, mordując 135 osób. 8 lutego we wsi Zalesie spalili żywcem co najmniej 50 osób, Polaków oraz pomagających im Ukraińców. Na wieść o mordach część mieszkańców Puźnik, spodziewając się najgorszego, opuściła wieś.

W nocy z 12 na 13 lutego miejscowość została otoczona i zaatakowana z kilku stron przez kilkusetosobowy kureń UPA Petra Chamczuka „Bystrego”, odpowiedzialny za zbrodnie w Baryszu i Zalesiu. Napastnicy przystąpili do zabijania Polaków przy pomocy broni palnej, siekier, bagnetów i noży oraz palenia zabudowań.

Zaskoczeni zmasowanym atakiem członkowie samoobrony oraz obecni we wsi żołnierze IB podjęli chaotyczną obronę. Zaalarmowana ludność cywilna chroniła się w ustalonych wcześniej jako punkty obrony budynkach takich jak kościół, plebania i inne murowane zabudowania. Inni kryli się w lesie, w głębokim śniegu przykryci białymi prześcieradłami oraz w przygotowanych wcześniej schronach i ziemiankach.

Najwięcej ofiar zginęło w rowie biegnącym przez wieś, w którym znajdowały się jamy mogące służyć za kryjówki. Przy pomocy siekier i bagnetów banderowcy zmasakrowali tam kilkadziesiąt kobiet i dzieci. Nad ranem, po kilku godzinach walk i rzezi, napastnicy wycofali się. Oddział IB z Koropca przybył do Puźnik dopiero około południa.

Według różnych źródeł, z rąk upowców śmierć poniosło od 50 do 120 Polaków, w większości ludzi starszych, kobiet i dzieci. Wielu ciężko rannych zmarło po kilku dniach. Według danych sowieckich spalono we wsi 172 domy mieszkalne, ocalały tylko budynki murowane i kryte blachą.

Pomordowanych pochowano w naprędce zbitych skrzyniach lub owiniętych w prześcieradła w dwóch dołach na starym cmentarzu. Na mogiłach postawiono dwa drewniane krzyże.

Ocaleli z masakry pozostali w Puźnikach jeszcze kilka dni w niezniszczonych domach oraz na plebanii, część zaś przeniosła się do Koropca i Buczacza. W czerwcu 1945 r. uciekinierów przesiedlono na tzw. Ziemie Odzyskane, do Namysłowic na Opolszczyźnie i dolnośląskich Ratowic.

W 1946 r. ocalałe budynki zasiedliło kilkanaście rodzin łemkowskich i ukraińskich z Polski. W dawnej plebanii utworzono szkołę podstawową. W 1949 r. władze radzieckie zdecydowały o całkowitej likwidacji wsi, nieliczne już zabudowania wyburzono. Puźniki przestały istnieć. Jedynymi śladami po miejscu zagłady Polaków są kapliczka i wchłonięty przez las cmentarz.