- Nie jestem WIRUSEM - jestem CZŁOWIEKIEM« - te słowa najpełniej wyrażają przekonanie, że w przypadku wybuchu epidemii takiej jak koronawirus, który zaatakował Chiny, najważniejsze jest, by nie stworzyć kolejnego wirusa - nienawiści i nietolerancji, a zamiast tego wspierać dobrym słowem i myślą tych, którzy tego potrzebują. Wszyscy jesteśmy równi. Choroby nie znają granic, a w tym przypadku naszym wspólnym celem jest walka z koronawirusem, a nie z ludźmi".

- głoszą swoje mądrości na facebooku przedstawiciele tej organizacji.

Tylko, że sama zabawa w tolerancję może być niebezpieczna.

- Z tymi maskami to, wg lekarzy, jest tak, że jak jesteś zdrowy i ją nosisz, to i tak możesz się zarazić. Z kolei gdy jesteś chory i masz maskę, to szanse że będziesz zarażać innych maleją prawie do zera.

- głosi jedna z opinii lekarzy na temat koronowirusa.

A co robią w swojej błazenadzie przedstawiciele Małopolskiej Organizacji Turystycznej?

Kręcą spot - mężczyzna azjatyckiego pochodzenia, chodzi w masce z tablicą „Nie jestem wirusem, jestem człowiekiem”, podchodzi do niego polska dziewczyna i mu tę maskę ściąga. Dlaczego? Bo maska to rasizm, ksenofobia i zacofanie. A jak ktoś sądzi, że skoro w Chinach chorych są setki tysięcy zarażeń, we Włoszech setki, a w Niemczech kilkanaście, to skoro w Polsce jest na razie zero, to dlaczego owi wstrętni Polacy się boją, że Chińczyk może ich zarazić prędzej, niż Polak. Cóż za obrzydliwy stereotyp! A że oparty na faktach. Cóż tym gorzej dla faktów.

Słusznie skomentował to jeden internauta:

- Ta samozwańcza „fajna Polska” od lat bazuje tylko na kompleksach i stereotypach właśnie. Co przy tym jest kompletnie niezrozumiałe, stereotypach krzywdzących wobec współrodaków, jednocześnie uważając siebie samych za lepszych. O rozumie i logice nawet nie dodajemy nic, bo i tak ci ludzie by tego nie zrozumieli. Mamy wrażenie, że gdyby takie ognisko choroby znaleziono gdzieś w Polsce, to zamiast odwołać mecze jak w Serie A, w celu ograniczenia ryzyka rozprzestrzeniania wirusa, pewne gazety i samorządy, nawoływałyby do tłumnego pójścia na mecze Ekstraklapy aby udowodnić, że nie jest się „rasistą” czy innym dzbanem.

i apeluje:

- Droga Małopolska Organizacjo Turystyczna, tak się akurat złożyło że pacjent z podejrzeniem koronawirusa jest właśnie od wczoraj w jednym z krakowskich szpitali. Jedźcie tam i dajcie nam wszystkim przykład jak zwalczać rasizm i ksenofobię. Wyściskajcie go, przeproście za tenkraj i nagrajcie filmik.Selekcja naturalna to też jest metoda na zwalczanie ksenofobii, w szczególnej wersji. Tej oikofobicznej.

Cóż przypomina to sprawę nieświętej pamięci Simona Mola, któremu Polki ulegały... bo się bały oskarżeń o rasizm. A on w ten sposób uprawiał seks z dziesiątkami z nich, zarażając je AIDS.