W związku z epidemią koronawirusa w Polsce i pandemią na świecie wprowadzono liczne ograniczenia, a w części naszych sąsiadujących państw nawet stan wyjątkowy. Świat, który znaliśmy dotychczas, zmienił się drastycznie w ciągu zaledwie kilku dni. Zamykanie granic, regionów, instytucji, sądów, szkół i uniwersytetów, galerii handlowych, restauracji, muzeów; lekarze u granic swoich możliwości, wyczerpujące się zasoby medyczne; miliony katolików w Europie nagle pozbawione możliwości uczestniczenia w niedzielnej Mszy św., co chyba nie zdarzyło się nigdy w historii naszego kontynentu na taką ogromną skalę, nawet w czasach rewolucji i prześladowań.

Nie nam oceniać jak bardzo niebezpieczny jest ten wirus, nie jesteśmy epidemiologami ani specjalistami od zarządzania kryzysowego, w żadnym stopniu nie kwestionujemy też decyzji polskich władz, ani nie popieramy atmosfery paniki, jeśli nie wręcz psychozy. Po prostu stwierdzamy to, co widać gołym okiem: jako społeczeństwo znaleźliśmy się w niespotykanej dotąd sytuacji, dla wielu dotychczas wręcz niewyobrażalnej. Podkreślmy: dotąd niewyobrażalnej.

Tymczasem, choć koronawirus jest rzeczywistym zagrożeniem pandemicznym, nie jest on jedynym, i być może nawet nie największym niebezpieczeństwem. Zamknięte granice, masowe kwarantanny, służby ubrane w stroje ochronne – to wszystko robi wrażenie, bo jest widoczne, namacalne i może nas bezpośrednio dotykać. Ale żyjemy też w czasach wciąż wzrastających napięć geopolitycznych, wojen ekonomicznych i gospodarczych czy starć ideologicznych, uderzających w sedno naszej tożsamości i cywilizacji. I choć niebezpieczeństwa te są na pierwszy rzut oka mniej odczuwalne, w nie mniejszym stopniu realnie zagrażają naszemu narodowi, polskim rodzinom i Polakom!

To dla mnie zaszczyt, że jestem prezesem Stowarzyszenie Marszu Niepodległości, który od lat stara się uświadamiać i jednoczyć Polaków wokół dobra wspólnego narodu oraz zachęcać i mobilizować do patriotycznych działań. Być może w najbliższym czasie to społeczne, oddolne działanie okaże się jeszcze bardziej potrzebne, jak to ma już miejsce w różnych częściach Polski, gdzie wolontariusze zaczynają np. wspomagać nasze szpitale. Ale jesteśmy świadomi, że obok czynników ludzkich, nie mniej istotnym jest czynnik nadprzyrodzony. Okresy nieszczęść publicznych, klęsk i zagrożeń były zawsze traktowane jako okres zwrócenia się do Pana Boga o pomoc i ochronę, co też widać wyraźnie w historii naszego narodu na przykładach ślubów króla Jana Kazimierza przy okazji Potopu Szwedzkiego, licznych procesji błagalnych w czasie wojny polsko-bolszewickiej (której obchodzimy w tym roku stulecie), czy Ślubów Jasnogórskich Sługi Bożego, kardynała Stefana Wyszyńskiego (wówczas więzionego przez komunistów w Komańczy). Dlatego z największą uwagą przyjmujemy i powielamy wezwanie przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski arcybiskupa Stanisława Gądeckiego o codzienną modlitwę różańcową w tej szczególnej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska i świat. Chcielibyśmy także dołączyć do tego apelu prośbę wielu polskich katolików o zawierzenie naszej Ojczyzny Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny. Nie czas tu wyjaśniać dlaczego Niepokalane Serce Maryi jest obecnie ratunkiem dla narodów; zostało to jasno stwierdzone przez samą Matkę Bożą w Fatimie w 1917 r. Wystarczy stwierdzić, że chodzi o kochające nas Serce Królowej Polski, Królowej naszej, naszego narodu i naszego państwa! Pragniemy więc, aby takiego powszechnego aktu zawierzenia dokonali zarówno wszyscy Polacy, wraz ze swym duchowieństwem i biskupami, jak i z władzami Rzeczypospolitej, z jej prezydentem na czele.

Oczywiście, aby taki publiczny akt zawierzenia był szczery i miły Bogu, a przez to skuteczny, trzeba aby towarzyszyła mu skrucha za nasze grzechy osobiste, ale także i narodowe, a nawet, i przede wszystkim, grzechy państwowe. Trzeba także aby towarzyszyła mu szczera obietnica naprawy, tego co w naszym życiu, zarówno indywidualnym jak i zbiorowym, jest niezgodne z Dekalogiem i Ewangelią. Jak bowiem moglibyśmy oczekiwać, że zostaniemy wysłuchani przez Matkę Boga, naszą Królową, jeśli godzimy się na łamanie praw jej Syna, a naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa? Dlatego uważamy, że w obecnej nadzwyczajnej sytuacji świata trwający okres Wielkiego Postu – okres duchowego oczyszczenia i wzmożonej ofiarności – najlepiej sprzyja, aby dokonać takiego aktu zawierzenia ze szczerą intencją, przy okazji najbliższego święta Maryjnego przypadającego na 25 marca, w święto Zwiastowania Pańskiego, już za dziesięć dni. Od dziś natomiast możemy rozpocząć nowennę przygotowującą do tego aktu w postaci 1 Dodajmy, że 25 marca 1858 r., w święto Zwiastowania Pańskiego, podczas przedostatniego objawienia w Lourdes we Francji Matka Boża objawiła swe imię Bernadetce: Jam jest Niepokalane Poczęcie.modlitwy różańcowej, o którą prosił nas ksiądz arcybiskup Stanisław Gądecki, do której możemy dołączyć np. litanię Loretańską do Najświętszej Maryi Panny, bowiem jej końcowa oracja idealnie odpowiada obecnym zagrożeniom i niebezpieczeństwom.

Wielu przyjmie dziś ten apel sceptycznie, być może nawet go wyśmieje, ale jeśli modlitwa nie zwalania z roztropnego, wytrwałego działania, pamiętajmy, że działanie czysto ludzkie nie zwalnia z gorliwiej modlitwy! Wyraziła to bardzo jasno św. Joanna d’Arc, zwykła osiemnastoletnia wiejska dziewczyna, która za sprawą Opatrzności Bożej w ciągu kilku miesięcy, na czele niewielkiej armii, wygrała de facto wojnę stuletnią, dając skuteczny impuls do zupełnego oswobodzenia Francji spod okupacji angielskiej. Otóż św. Joanna d’Arc mówiła: „ludzie Boży modlić się będą, zbrojni będą walczyć, a Bóg da zwycięstwo”. Z kolei w ostatnich dniach burmistrz miasta Wenecji powierzył Niepokalanemu Sercu Maryi swoje miasto w weneckiej bazylice Najświętszej Maryi Panny Ocalenia, a wczoraj Ojciec Święty, mimo przebytego przeziębienia, odbył pieszo błagalną pielgrzymkę do bazyliki Matki Bożej Śnieżnej, przed starożytne oblicze Madonny Ocalenia Ludu Rzymskiego, wstawiając się za Rzymem i za światem.

Dlatego ufni, że Bóg zawsze wysłuchuje modlitw zanoszonych do Niego przez nas w pokorze, skrusze i wierze przez nieskalane Serce Jego Matki, apelujemy do wszystkich Polaków, aby poparli i powielili ten apel o zbiorowe, narodowe zawierzenie naszej Ojczyzny Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny 25 marca bieżącego roku. Żywimy synowską nadzieję, że polscy biskupi i duchowieństwo zorganizują w tym dniu na Jasnej Górze, w katedrach i w parafiach uroczystości, w których wezmą udział wierni i najwyższe władze państwowe Rzeczypospolitej.

Robert Bąkiewicz
Prezes Zarządu Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości