Francuska policja przyznaje, iż objęcie zarządzoną przez Emmanuela Macrona kwarantanną pewnych dzielnic jest po prostu niemożliwe - donosi serwis pantarhei24.com na podstawie informacji francuskiej prasy. W jednej z imigranckich dzielinic Saint-Denis, zdecydowana większość mieszkańców (pochodzenia pozafrancuskiego) „nie żyje w ścisłym ograniczeniu”. Mieszkańcy dzielnicy ignorują zagrożenie wywołąne przez koronawirusa Sars-Cov-2

Służby porzadkowe są bezradne. Narzucenie dyscypliny mieszkańcom imigranckich gett jest niewykonalne. Życie toczy się jak gdyby nic sie nie stało. „Nic nie rozumieją. Niektórzy twierdzą nawet, że ten wirus jest bajką białych, którzy zmuszają ich do opuszczenia ulicy” – wyjaśniają strażnicy patrolujący ulice. Policja nie ośmiela się również wystawiać mandatów za nieprzestrzeganie kwarantanny. - czytamy na portalu pantarhei24.com.

We Francji obecnie zanotowano ponad czternaście tysięcy przypadków zarażenia Sars-CoV-2. Ponad pół tysiąca ludzi zmarło.