Prezydent Donald Trump wygłosił dramatyczne przemówienie, w którym mówił, że Amerykanie znajdują sie w jednym z najbardziej przerażających momentów swojej współczesnej historii.
Nawet przy ogólnokrajowym przyjęciu rygorystycznych działań, od 100 000 do 240 000 Amerykanów może spotkać śmierć w nadchodzących tygodniach w kaskadowej ogólnokrajowej gehennie.
CNN przytoczył momenty, kiedy prezydenci USA musieli narodowi przekazać złe wieści. Napisał o tym, że George W. Bush musiał opowiedzieć o horrorze ataków z 11 września w 2001 roku. Ronald Reagan mówił o śmierci astronautów wahadłowca po katastrofie w 1986 roku. John Kennedy z kolei  mówił o starciu ze Związkiem Radzieckim o Kubę, który groził wybuchem wojny nuklearnej.

CNN podkreślał: "Jednak żaden prezydent od wielu dziesięcioleci nie musiał toczyć walki w związku z tak nagle zbliżającą się ogólnokrajową tragedią, jak Trump jest obecnie zmuszony - po tym, jak najwyraźniej pogodził się z rozmiarem samego kryzysu".
 
Media podkreślają, że początkowo żartobliwy ton, Trump zamienił na bardzo poważne podejście do sprawy.