Nowa odmiana koronawirusa dotarła do stu osiemdziesięciu dwóch krajów. W chwili pisania tego tekstu liczba potwierdzonych przykładów na całym świecie przekroczyła milion trzydzieści trzy tysiące. Z tego prawie dwieście dziewiętnaście tysięcy wyleczono. Zarazem zginęło ponad pięćdziesiąt cztery tysiące osób. Ktoś powie, że wbrew pozorom te dane ukazują, że nie ma problemu i jest on przesadzony. Nikt jednak nie zna odpowiedzi na jakiej liczbie się ów licznik zamknie. Największą dynamikę zachorowań mają Stany Zjednoczone z blisko ćwierć miliona zachorowań. Towarzyszą im Hiszpanie i Włosi po prawie stu dwadzieścia potwierdzonych przypadków. Niemcy z osiemdziesięcioma pięcioma tysiącami osób dołączają do peletonu przebijając Chiny z osiemdziesięcioma trzema tysiącami zachorowań. Dalej jest kolejno Francja, Iran, Wielka Brytania, Szwajcaria, Turcja, Belgia, Holandia, Austria, Kanada i Korea Południowa. Na tym lista z przynajmniej dziesięcioma tysiącami przypadków się zamyka.

W ujęciu logarytmicznym wykresy ukazują, że dalej notujemy wzrosty w skali świata. Mało budujący jest obraz dziennego przyrostu, bo wskazuje on, że idziemy pod stromą górkę. Podjęcie kroków przeciwko temu nie budzi żadnych wątpliwości. Czemu jednak w tym kontekście UNICEF wprowadza gender? Płeć kulturowa jest przemycana w ramach strategicznego priorytetu drugiego. Pierwszy z nich koncentruje się na dwóch punktach. Pierwszy zakłada zwiększenie świadomości wśród dzieci oraz ich rodzin potrzeby mycia rąk oraz zwiększenia higieny. Drugim elementem wskazanym przez UNICEF jest zapewnienie leków, a także środków do odkażania.

Również w ramach drugiego podpunkty priorytetu drugiego wprowadza się opiekę psychologiczną, ale z naciskiem na „przemoc opartą o gender”. Zwraca uwagę, że obok na przykład ochrony kobiet w ciąży wprowadza się tutaj kategorię spoza biologii. Gender oznacza płeć kulturową, czyli w świetle ulotki UNICEF łatwo o wskazanie, że jednym z problemów w trakcie trwania pandemii koronawirusa jest ochrona homoseksualistów.

Jednakże ONZ na UNICEF się nie kończy. Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych napisał: „Świat zmierza się z kryzysem jaki nie miał nigdy miejsca w siedemdziesięciopięcioletniej historii Narów Zjednoczonych”. Wśród zagrożeń wskazuje, że istnieje ryzyko pojawia się „wypełnionych przemocą ekstremistów”. W związku z tym, że powołuje się na osiągnięcia ONZ w ramach celów zrównoważonego rozwoju łatwo o wyciągnięcie wniosków, że pod tym hasłem kryją się nie tylko osoby pokroju terrorystów z ISIS, ale konserwatyści, czy ortodoksyjni, mało propostępowi chrześcijanie.

Od razu wątpliwość budzi, że cała ludzkość wymaga „nowego zrównoważenia”. Środkiem ku temu są kredyty. Innymi słowy przy  okazji pandemii wprowadza się tutaj realizację innych, bardziej ideologicznych celów. Globalny Świat Humanitarnej Odpowiedzi (HRP) oznacza przekazania dwóch miliardów jednego miliona dolarów środków. Trafią one między innymi do uchodźców. Obok tego posłużą do ograniczenia śmiertelności, rozpowszechniania się i posiadanych zasobów. W Europie głównym beneficjentem będzie Ukraina. Najbliżej niej będzie Turcja i przyległe od południa tego kraju państwa. Znaczna część tego funduszu pójdzie do centralnej Afryki. W praktyce poza południem i państwami na północnym zachodzie większość krajów tego kontynenty otrzyma pomoc. Turcja i Egipt uzyskają dodatkowo wsparcie dla uchodźców.

ONZ ocenia naszą sytuację medyczną w zakresie indeksu uniwersalnego pokrycia  zdrowotnego na między siedemdziesiąt cztery a siedemdziesiąt osiem. Zarazem fakt, że pojawiają się głosy z państw UE, że Polska postępuje nieodpowiedzialnie, bo zabrania wysyłania masek i środków medycznych za granice każą te wskazania uznać za pewną sugestię.

Niepokoi jednak fakt, że cały dokument w sytuacji śmierci ludzi pod hasłem zdrowia reprodukcyjnego wprowadza konieczność zapewnia dostępu do dzieciobójstwa. Swoje miejsce ma również tożsamość płciowa, orientacja seksualna i kwestie związane z osobami LGBT. ONZ proponuje dostarczanie pakietów minimum, co w praktyce oznacza ułatwianie mordów dzieci nienarodzonych pod hasłem MISP. Z tych wcześniej wspomnianych funduszy będą opłacane dostawy środków poronnych, czy antykoncepcyjnych, bo „ciągłość dostaw i opieka dla usług ratujących zdrowie seksualne i reprodukcyjne” odpowiada na „redukcje, wzmocnienia ryzyka redukcji wiadomości i odpowiedzi na potrzeby kobiet w reprodukcyjnym wieki w kwarantannie”. Brzmi to niczym żart, ale jest to cytat z oficjalnych dokumentów ONZ jako element strategicznego priorytetu 3 - SO 3.2. Takie „dary” otrzyma przykładowo Afganistan obok pomocy kobietom w ciąży.

Kolumbia i Haiti są przykładami miejsc w których jako paląca potrzeba walki z pandemią będzie walka na rzecz aborcji. Tak wyraża się humanitarna odpowiedź ONZ na koronawirusa.

Jacek Skrzypacz